„Kuchenne rewolucje” w Wejherowie
W ostatnim odcinku „Kuchennych rewolucji” Magda Gessler zawitała do nadmorskiego Wejherowa, gdzie o pomoc poprosili właściciele lokalu „Deptak”. Głównym problemem były bardzo niskie obroty wynikające z – jak oceniła restauratorka – słabej jakości kuchni. Zaproponowała ona spektakularną metamorfozę miejsca, w którym zaczęły królować ryby i klimaty kaszubskie. Gdy po jakimś czasie tradycyjnie wróciła sprawdzić, jak radzi sobie lokal pod jej nieobecność, wydała werdykt – Gessler oceniła rewolucję na „80 na 100” i uznała ją za sukces. Niestety niedługo po emisji odcinka pojawiły się niepokojące komentarze na temat „Tawerny spod znaku Ryby”. Wiele osób wskazywało, że pod wspomnianym adresem zastali zamknięte drzwi, a po restauracji ani śladu.
Magda Gessler: „dementuję”
Na część komentarzy odpowiadali sami właściciele restauracji – przenieśli oni lokal do Redy i wyjaśnili, że decyzja nie wynikała z problemów finansowych. W sprawę zaangażowano nawet prawnika, a teraz głos zabrała sama Magda Gessler. Restauratorka opublikowała w mediach społecznościowych wpis, w którym wszystko wyjaśniła:
Dementuję plotki! Restauracja „Tawerna spod znaku Ryby”, która niedawno przeszła moje rewolucje w Wejherowie, ma się znakomicie!
Gessler dodała, że tuż po zakończeniu nagrań odcinka wynajmujący podniósł czynsz o sto procent, co zmusiło właścicieli do przeniesienia się w inne miejsce – padło na Redę. Restauratorka zachęciła swoich obserwujących do odwiedzenia Tawerny w jej nowej lokalizacji i spróbowania „pyszności”.
- To wydarzyło się zaraz po werdykcie w „Tańcu z gwiazdami”. „Przepraszała mnie”
- „Felicita” znika z TVP. Dlaczego widzowie nie zobaczą nowego odcinka?
- Nie będzie „Kevina” w święta? Emisja już się odbyła
- 16-latka z Tajlandii zwyciężczynią „Mam talent”. Mówi o niej cały świat! „Ona jest niesamowita”
- Rewolucja w „Awanturze o kasę”. „Oto nowy prowadzący”

