Margaret o macierzyństwie
Margaret jest od lat obecna w polskim show-biznesie, w wywiadach mierzy się z pytaniami dotyczącymi najróżniejszych obszarów jej życia. W ostatniej rozmowie z Wirtualną Polską postanowiła dość stanowczo wyrazić sprzeciw dla dociekliwości związanych z macierzyństwem i planowanym rodzicielstwem. Wokalistka podkreśliła, że są to bardzo prywatne sprawy każdej kobiety i nie powinny być poruszane z przymusu: „Miałam kilka takich sytuacji, że się trochę zdenerwowałam, a teraz po prostu staram się też (...) z dużą wrażliwością i empatią przekazać, że: ‘Hej, nie wiesz, kto w jakim jest momencie życia i nie wiesz, czy to pytanie nie jest po prostu traumatycznym’. Słowa bolą i słowa ważą”.
Margaret zwróciła uwagę na to, że pytanie o macierzyństwo może być dla kobiety traumatyczne:
Wiele kobiet przechodzi przez sytuację typu poronienie (...). W tym pytaniu nie wiecie, ile może się kryć bólu, zawodu. Więc po prostu nie róbmy tego sobie.
Margaret ma zaburzenia odżywiania
W rozmowie z WP Margaret poruszyła też temat zaburzeń odżywiania, na które sama cierpi: „Mam ściśnięty żołądek i nieraz jest tak, że nie mogę w siebie nic wcisnąć”. Wokalistka zwróciła uwagę na bardzo powszechny problem tego zjawiska i fakt, że coraz więcej młodych dziewczyn ma niezdrową relację z jedzeniem. Winę za to, zdaniem artystki, ponoszą przede wszystkim obowiązujące i promowane kanony piękna, które premiują bardzo szczupłe i atrakcyjne sylwetki. To sprawia, że już nastolatki, a często nawet dzieci, mają negatywny obraz swojego ciała i narażają się na niebezpieczne diety:
Młode dziewczyny mają problemy z odżywianiem się (...). Zaburzenia odżywiania to jest poważny problem – zwróciła uwagę Margaret.

