Piotr Gumulec zdobył immunitet w „Tańcu z gwiazdami”
W ósmym odcinku „Tańca z gwiazdami” uczestniczy walczyli o immunitet. Wszystkie pary wzięły udział w wyczerpującym maratonie boogie-woogie, który wygrali Piotr Gumulec i Julia Suryś. Kiedy jury ogłosiło zwycięzcę, uczestnik nie krył ogromnego wzruszenia. W rozmowie z RMF FM zdradził, że był przekonany, że to właśnie on trafi do dogrywki, która miała miejsce na końcu odcinka.
Z racji immunitetu, Piotr „Guma” Gumulec i Julia Suryś zasiedli na widowni. Na końcu odcinka zatańczyli swoje paso doble, jednak ten występ nie podlegał standardowej ocenie jury. Iwona Pavlović zdecydowała się krytycznie podsumować ten taniec. Również po zakończeniu odcinka jurorzy w wywiadach zgodnie podkreślali, że Gumulec miał sporo szczęścia, że akurat w tym odcinku chronił go immunitet.
Widzowie podzielili się z kolei na dwie grupy: jedni kibicują uczestnikowi i życzą mu, aby przechodził do kolejnych odcinków, inni uważają natomiast, że to on, a nie Dominik Smaruj, powinien opuścić program.
„Taniec z gwiazdami”. Suryś i „Guma” odpowiadają na krytykę
Julia Suryś w rozmowie z Kozaczkiem odniosła się do „zarzutów”, że jej podopieczny nie zasłużył na awans do dziewiątego odcinka „Tańca z gwiazdami”. „Są tutaj gwiazdy, które tańczą lepiej niż Piotr. To jest fakt. Patrząc na to, rzeczywiście tanecznie ktoś na pewno bardziej zasługuje niż Piotr na to, żeby być w dziewiątym odcinku. Tak jest. Ale ten program nie jest tylko i wyłącznie o tańcu. Ale jeżeli chodzi o to, czy nam głupio, czy powinno nam być głupio - słuchajcie, my zatańczyliśmy, zostawiając serce i naprawdę kupę tchu, żeby zatańczyć boogie-woogie. I to nie my sami się oceniamy” – powiedziała. Suryś zaakcentowała, że to nie oni przyznali sobie immunitet, a jurorzy.
Gdybyśmy mieli to zrobić sami dla siebie (…), to mogłoby nam być głupio, no ale to ktoś nas ocenił. My tylko i wyłącznie wyszliśmy, zatańczyliśmy i tyle.
Z wypowiedzią tancerki zgodził się Piotr Gumulec, który zaznaczył, że po prostu dali z siebie wszystko w maratonie tanecznym.
Pretensje to nie do nas. My tylko robiliśmy, co umieliśmy w danym momencie najbardziej. No i tyle – dodał.



