Najważniejsze informacje:
- Wystarczy kilka godzin mrozu, by puszka gazowanego napoju pozostawiona w aucie zamieniła się w poważny problem.
- Zamarzająca Cola może doprowadzić do pęknięcia lub nawet rozerwania opakowania i zabrudzenia wnętrza samochodu.
Chwila nieuwagi, a skutki mogą być opłakane
Zimowy pośpiech to codzienność wielu kierowców. Gdy temperatura spada znacznie poniżej zera, liczy się tylko szybkie dotarcie do ciepłego wnętrza. Łatwo wtedy zapomnieć o przedmiotach pozostawionych w samochodzie. Jeden z internautów przekonał się, jak poważne konsekwencje może mieć taki błąd. Wideo, na którym pokazał, co zastał w aucie, opublikował na swoim profilu @recenzjazycia na Instagramie.
Nie zostawiaj tego w samochodzie zimą!
Zostawienie puszki słodkiego napoju gazowanego w aucie podczas mrozu to ryzykowny eksperyment. W niskiej temperaturze napój gazowany zamarza, a zamarzający płyn zwiększa swoją objętość. Dodatkowo sytuację pogarsza obecność dwutlenku węgla pod ciśnieniem. Rano właściciel auta zastał wnętrze zabrudzone rozlanym napojem, który dostał się na tapicerkę i elementy kabiny.
Niewiele trzeba, by zrujnować wnętrze auta
Problem nie kończy się na samym zamarznięciu napoju. Gdy temperatura zaczyna rosnąć, ryzyko gwałtownego pęknięcia lub nawet rozerwania puszki wzrasta. Usunięcie takiego bałaganu bywa trudne i kosztowne, a nieprzyjemny zapach może utrzymywać się przez długi czas.
Zimą warto poświęcić kilka chwil więcej i zabrać napoje gazowane z auta. Lepiej zapobiegać niż później żałować i płacić za kosztowne czyszczenie samochodu.

