Z twojej rynny unosi się dym? Spodziewaj się pisma z urzędu. Kary do 10 tys. zł!

Wraz z początkiem wiosny polskie gminy i miasta przystępują do intensywnych kontroli sieci kanalizacyjnych. Zastosowanie tzw. zadymiania pozwoli wykryć nielegalne podłączenia rynien. Właściciele posesji, na których stwierdzone zostaną nieprawidłowości, muszą liczyć się z surowymi karami – nawet do 10 tys. zł.
fot. Shutterstock/Dmitry Bruskov

Po co zadymia się kanalizację?

Zadymianie kanalizacji to sprawdzona, bezpieczna i nieinwazyjna metoda wykrywania nieszczelności oraz nielegalnych podłączeń do sieci kanalizacyjnych. Specjalna maszyna wtłacza do rur biały, gęsty i nietoksyczny dym, który wydostaje się przez wszelkie uszkodzenia czy nieprawidłowe połączenia. W praktyce – jeśli dym pojawi się np. w rynnie lub kratce ściekowej, to jasny sygnał, że instalacja jest nieprawidłowo podłączona.

W ostatnich dniach takie działania miały miejsce m.in. w Wilamowicach (powiat bielski), Kamieniu Pomorskim czy w gminie Kozy. W najbliższych tygodniach zadymianie zaplanowano również w Libiążu oraz kolejnych miejscowościach.

Mieszkańcy są wcześniej informowani o planowanych kontrolach – komunikaty pojawiają się na stronach internetowych urzędów gmin, profilach w mediach społecznościowych oraz lokalnych portalach informacyjnych.

Pączki zatkały rurociąg po tłustym czwartku. "Kanalizacja nie jest miejscem na odpady"
W Słupi (woj. wielkopolskie) w sobotę nietypowe produkty zatkały rurociąg. Specjaliści z Wodociągów Kępińskich musieli interweniować, bo do problemów doprowadziły setki pączków, które znalazły się w kanalizacji po tłustym czwartku.

Co grozi za nielegalne podłączenie rynny?

Nielegalne odprowadzanie wód opadowych do kanalizacji sanitarnej to poważne wykroczenie. Taki proceder grozi nie tylko przeciążeniem systemu i ryzykiem awarii, ale też karą finansową – nawet do 10 tys. zł. W skrajnych przypadkach możliwa jest nawet kara ograniczenia wolności. Samorządy zapowiadają, że będą konsekwentnie egzekwować przepisy, ale głównym celem jest poprawa bezpieczeństwa i funkcjonowania sieci.

Kanalizacja sanitarna nie jest przystosowana do przyjmowania dużych ilości wód opadowych. W przypadku intensywnych deszczy zbyt duże obciążenie może prowadzić do poważnych awarii i kosztownych napraw. Dlatego tak istotne jest, by każda instalacja była wykonana zgodnie z przepisami, a nielegalne połączenia były natychmiast eliminowane.

Jeśli podczas zadymiania dym pojawi się w nieoczekiwanym miejscu, np. w budynku lub przy rynnie, właściciel posesji otrzyma stosowną informację i zostanie zobowiązany do usunięcia nieprawidłowości. W przypadku braku reakcji sprawa może trafić do nadzoru budowlanego.

Źródło: portalsamorzadowy.pl

Czytaj dalej: