Prognozowana długość życia rośnie – emerytury maleją
Główny Urząd Statystyczny opublikował najnowsze tablice dalszego trwania życia, które bezpośrednio wpływają na wysokość nowo przyznawanych emerytur. Z aktualnych danych wynika, że prognozowana średnia długość życia dla osób w wieku 60 lat wydłużyła się o 2,5 miesiąca i wynosi obecnie 268,9 miesiąca. W przypadku 65-latków odnotowano wzrost o 1,9 miesiąca – do 222,7 miesiąca.
CZYTAJ TEŻ: Koniec pracy do 65. r. życia? Rząd szykuje rewolucję w emeryturach
Zmiana ta oznacza, że zgromadzony przez przyszłych emerytów kapitał będzie dzielony przez większą liczbę miesięcy. Efekt? Nowe świadczenia będą niższe średnio o 0,9 procent.
Choć wydłużająca się prognozowana długość życia to dobra wiadomość z punktu widzenia zdrowia społeczeństwa, oznacza ona niższe nowe emerytury. System jest jasny: im dłużej statystycznie będziemy pobierać świadczenie, tym niższa miesięczna wypłata trafi na konto nowego emeryta.
Jak ZUS wylicza emeryturę? 266,4
Mechanizm pozostaje niezmienny: ZUS sumuje zgromadzony przez przyszłego emeryta kapitał i dzieli go przez prognozowaną liczbę miesięcy dalszego życia, zgodnie z tablicami GUS. Im dłużej statystycznie żyjemy, tym na więcej rat trzeba rozłożyć zgromadzone środki. To prosta zależność, która wpływa na wysokość nowo przyznawanych świadczeń.
Dla przykładu, osoba przechodząca na emeryturę w wieku 60 lat z kapitałem 600 tys. zł mogła wcześniej liczyć na około 2252,25 zł miesięcznie. Po aktualizacji świadczenie wyniesie już 2231,31 zł.
Co mogą zrobić przyszli emeryci?
Eksperci przypominają, że osoby, które zdecydują się dłużej pracować, mają szansę zwiększyć swój kapitał emerytalny poprzez dalsze opłacanie składek. Dodatkowo środki zgromadzone w ZUS są co roku waloryzowane, co pozwala częściowo niwelować skutki inflacji.
Już wypłacane emerytury także podlegają regularnej waloryzacji, aby utrzymać ich realną wartość mimo rosnących cen.
Źródło: wnp.pl

