Maj – miesiąc narodzin w lesie
Wiosna to wyjątkowy okres w polskich lasach. Wraz z cieplejszymi dniami na świat przychodzi wiele młodych zwierząt, w tym saren i jeleni. To właśnie w maju spacerowicze mogą natknąć się na leżące w trawie maluchy, które – na pierwszy rzut oka – wydają się opuszczone lub chore. Jednak, jak tłumaczą leśnicy z Nadleśnictwa Antonin, to zupełnie naturalne zjawisko.
Strategia przetrwania – „zastygnąć bez ruchu”
Młode sarny i jelenie często „zastygają bez ruchu”, co jest ich naturalną strategią przetrwania.„Matka celowo zostawia młode w ukryciu, by nie przyciągać drapieżników swoim zapachem. Wraca do niego tylko kilka razy na dobę na karmienie. Młode sarny i jelenie nie mają intensywnego zapachu i potrafią zastygnąć w bezruchu. Jest to ich strategia przetrwania, a nie objaw choroby czy strachu przed tobą” – wyjaśniają eksperci we wpisie na Facebooku.
CZYTAJ: Terapia luksusem dla wybranych. Polacy masowo zwierzają się AI z problemów psychicznych
Dlaczego nie wolno dotykać młodych zwierząt?
Leśnicy podkreślają, że dotknięcie młodego zwierzęcia przez człowieka może mieć dla niego tragiczne skutki. Matka, wyczuwając ludzki zapach, może odrzucić swoje młode. Dlatego najważniejsza zasada brzmi: nie dotykaj i nie zabieraj malucha. Jeśli już natkniemy się na młodego osobnika, najlepiej wycofać się po własnych śladach, zachowując ciszę i spokój.
Kiedy można interweniować?
Są jednak sytuacje, w których pomoc człowieka jest niezbędna. Jeśli zauważymy, że zwierzę jest ranne, obok niego leży martwa matka lub maluch „głośno i uporczywie piszczy przez bardzo długi czas”, należy skontaktować się z lokalnym nadleśnictwem, strażą miejską lub ośrodkiem rehabilitacji dzikich zwierząt. Ważne, by nie działać na własną rękę – tylko specjaliści wiedzą, jak właściwie pomóc dzikim zwierzętom.
ZOBACZ: Co zamiast hortensji? Kalina koreańska jest równie piękna. Ma korzenny zapach i zerowe wymagania!
Źródło: podroze.onet.pl

