„Meksykański Batman” w akcji
Od 13 czerwca Policja z Jalisco w Meksyku odnotowuje serię tajemniczych zdarzeń. Potwierdzono pięć przypadków napaści na mężczyzn, którzy następnie byli przyklejani taśmą klejącą do ulicznych latarni. Obok nich zaparkowane były motocykle – rzekomo ofiary miały być złodziejami, a pojazdy dowodami w sprawie. Samozwańczy stróż prawa jak na razie sprytnie wymyka się policji.
Taśma, latarnia i flamaster
Ofiary tajemniczego, zamaskowanego mężczyzny są znajdywani przyklejeni taśmą klejącą do ulicznych latarni. Często mają też namalowane flamastrem na twarzach wąsy lub inne znaki. W ciągu dziesięciu dni odnotowano pięć takich przypadków, a zdjęcia szybko obiegły sieć. Tajemniczy „stróż prawa” został nazwany „Batmanem z Lagos de Moreno” lub po prostu „Meksykańskim Batmanem”. W domyśle ofiary mają być złodziejami, choć policja wątpi w scenariusz.
Policjanci sceptyczni, Batman poszukiwany
Jak podają media, odnalezieni mężczyźni są traktowani jak ofiary napaści, a nie przestępcy – brakuje dowodów na to, że faktycznie są złodziejami motocykli. Sekretarz Bezpieczeństwa Juan Pablo Hernandez poinformował, że policja poszukuje samozwańczego stróża prawa. Zidentyfikowano dwa pojazdy, które mogą być z nim powiązane.
Problem jest jednak poważniejszy – w Lagos de Moreno w ostatnim czasie drastycznie wzrosła liczba przypadków kradzieży motocykli. Sfrustrowani mieszkańcy w sieci chwalą tajemniczego Batmana. Policja z kolei przestrzega przed poważnymi konsekwencjami samosądów i przypomina, by nie wymierzać sprawiedliwości samemu bez żadnych dowodów.
Źródło: NDTV
- Czy w polskich więzieniach są niewinni ludzie? Adwokat mówi wprost: „Śledczy czasem nie szukają prawdy, a potwierdzenia własnych teorii…”
- Polskie Malediwy: białe plaże grząskie niczym bagno, woda jak wybielacz. Tu czai się śmierć
- Dwie godziny religii wrócą do szkół? Teraz wszystko w rękach Donalda Tuska
