Polska sieć sklepów zamyka się po 25 latach. Zaczęli „wyprzedaż likwidacyjną”

Polska sieć odzieżowa, która jeszcze jakiś czas temu miała kilkanaście placówek w całym kraju, kończy działalność. Wszystkie jej punkty stacjonarne zostały zamknięte, a w sklepie internetowym trwa „wyprzedaż likwidacyjna”. Obniżki sięgają -85%.
To koniec tej marki odzieżowej, źródło: East News

Polska sieć odzieżowa zamyka się po 25 latach

Marka odzieżowa Vissavi została założona w 2001 roku przez Agatę Blok i w szczytowym momencie, który przypadał na lata 2017-2018, miała 17 punktów w całej Polsce. Jej produkty dostępne były także w kilkudziesięciu sklepach multibrandowych. Pod koniec ubiegłego roku posiadająca również sklep internetowy sieć Vissavi poinformowała, że jest zmuszona zakończyć działalność.

Wśród przyczyn podjęcia takiej decyzji wymieniono m.in. spadki rentowności mające związek z ograniczeniem handlu w niedziele oraz pandemią. Zwrócono też uwagę na rosnącą konkurencję ze strony tanich platform sprzedażowych z Azji.

„Od czasu covidu prowadzenie biznesu odzieżowego stało się wielkim wyzwaniem. Dwa lata ograniczeń i braku imprez, potem wojna, wzrost kosztów energii, produkcji, pracy, podatków i czynszów w galeriach. Do tego ogromna konkurencja chińskich portali i gigantycznych koncernów sieciowych” – wyjaśniano w opublikowanym w grudniu 2025 roku komunikacie.

Trwa wyprzedaż likwidacyjna marki Vissavi

Jeszcze na początku roku sieć prowadziła wyprzedaż w sklepach w Galerii Północnej w Warszawie, w Galerii Bronowice w Krakowie czy w Rzeszowie, skąd wywodzi się firma. Ostatni czynny punkt w Galerii Plaza został zamknięty pod koniec czerwca. Obecnie działa już tylko ten internetowy, w którym trwa ostateczna wyprzedaż towaru. Obniżki sięgają tam -85%.

Żegnając się z klientkami na koniec zeszłego roku, firma zaznaczyła: „Dziękujemy wam, że byłyście z nami przez te wszystkie lata. To dzięki wam mogłyśmy tworzyć i cieszyć się z tego, jak pięknie wyglądacie w ubraniach Vissavi. Z wielką wdzięcznością żegnamy się z wami, ale wierzymy, że kończąc jeden etap, jednocześnie otwieramy nowy. A kto wie, jakie będzie to nowe. Jeszcze nie mówimy ostatniego słowa…”.

Czytaj dalej: