Jurata już nie taka popularna?
Polskie wybrzeże obfituje w kurorty – turyści zawsze znajdą coś dla siebie, niezależnie od preferowanego stylu wypoczynku. Zwolennicy rozbudowanej infrastruktury, atrakcji i nocnego życia mogą wybrać m.in. Władysławowo, Ustkę czy Trójmiasto. Spragnieni cichego wypoczynku chętnie odwiedzą mniejsze miejscowości: Rewal, Dąbki, Dźwirzyno czy Sarbinowo.
Przemierzając Mierzeję Helską mijamy kilka znanych kurortów: jednym z nich jest Jurata należąca do gminy Jastarnia. To o niej śpiewały wielkie polskie gwiazdy, m.in. Irena Santor („Już nie ma dzikich plaż”), Zbigniew Wodecki („Jurata w deszcz”) czy Ryszard Rynkowski („Dziewczyny lubią brąz”). Choć niegdyś niezwykle popularna, dziś wiele osób skarży się na regularne spadki liczby turystów.
Mówią o „mieście duchów”
„Fakt” rozmawiał z pracownikami i przedsiębiorcami działającymi w Juracie. Wszyscy są zgodni – obecnie widać znaczny spadek liczby turystów w miejscowości. Jedna z pracownic stoiska z wędzonymi rybami mówi:
Z roku na rok turystów jest coraz mniej. W tym roku jest naprawdę bardzo mało i ta zmiana jest najbardziej odczuwalna. To wygląda jak wymarłe miasto duchów.
Kobieta zauważyła, że wyłącznie dobra pogoda jest niejako gwarantem odwiedzin turystów. Kiedy słońce nie sprzyja, na ulicach robi się pusto. Podobnie uważa właściciel galerii z biżuterią:
„Od 2004 r. prowadzę tutaj mały biznes i zauważam spadek frekwencji, szczególnie w tym roku. Myślę, że kluczowa jest pogoda”.
Dlaczego turyści omijają polskie wybrzeże?
W ostatnich latach w sezonie wakacyjnym dominują przekazy o drożyźnie, jaka panuje nad polskim wybrzeżem. Urlopowicze są zgodni – czasy, gdy wakacje w kraju były opcją budżetową, przeminęły na dobre. Wiele osób znajduje wczasy w tej samej cenie (lub nawet tańsze) za granicą, gdzie dodatkowym atutem jest niemal pewna pogoda.
Jak zaznacza jednak właściciel wspomnianej galerii biżuterii – polskie miejscowości, zwłaszcza takie jak Jurata, nadal mają wiele do zaoferowania:
- Nie ma takich plaż jak tutaj. To wyjątkowe miejsce, romantyczne, spokojne. Jurata różni się od Jastarni, Helu czy Władysławowa. Tutaj przyjeżdżają osoby, które szukają ciszy i odpoczynku.


