Polka wyjechała na truskawki do Niemiec. Tyle zarobiła za miesiąc pracy

Niegdyś wyjazdy na zbiory owoców do krajów Europy były bardzo opłacalnym rozwiązaniem. Jak sytuacja wygląda teraz? Polska influencerka postanowiła to sprawdzić i razem z bratem ruszyła do Niemiec na truskawki. Kwota, jaką przywiozła ze sobą, stała się przedmiotem burzliwej dyskusji.
Ile można zarobić na truskawkach w Niemczech?, źródło: Shutterstock
  • Wyjazdy do pracy na letnie zbiory były kiedyś bardzo popularne.
  • Dziś już nie są takim hitem, choć wiele osób wciąż wyjeżdża.
  • Realia pracy na truskawkach w Niemczech sprawdziła influencerka Agata Witoń. Ile udało jej się zarobić?
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Influencerka pojechała do Niemiec na truskawki

Kiedyś wyjazdy do pracy sezonowej za granicą cieszyły się ogromną popularnością – zbiory owoców w Niemczech czy Holandii, winobranie we Francji czy – alternatywnie – zmywak w Anglii. W przeszłości różnice w zarobkach między Polską a zachodnią Europą były dość wyraźne, dlatego młodzi (choć nie tylko) często wybierali się w wakacje właśnie do pracy, by zarobić na własne potrzeby. 

Dziś to także częsta praktyka, choć już nie tak opłacalna. Realia pracy na zbiorach truskawek w Niemczech sprawdziła influencerka Agata Witoń. 

Zobacz także
Nawet 26 tysięcy złotych na rękę miesięcznie. Polacy nie chcą pracować w tych zawodach
Najnowszy raport rynku pracy ujawnia, którzy pracownicy w Polsce zarabiają najwięcej. Te profesje gwarantują gigantyczne pensje, a chętnych wciąż brakuje.

„To nie jest dużo” 

Agata Witoń, z zawodu psycholożka z centrum medycznego w Luboniu, na co dzień publikuje treści w mediach społecznościowych. Z obserwującymi podzieliła się wieściami na temat ostatniego wyjazdu – razem z bratem ruszyła na zbiory truskawek do Niemiec. Kobieta wyliczyła, że przez miesiąc przepracowała 310 godzin. Po odjęciu kosztów zakwaterowania, wyżywienia, codziennego życia i dojazdów zarobiła 3633 euro, czyli ok. 15 336 zł. 

Część komentujących jest pod wrażeniem tej kwoty, inni uznają ją jednak za zbyt niską jak za cenę aż 310 ciężkiej pracy:

  • Za tyle godzin fizycznej pracy uważam, że to nie jest bardzo dużo.
  • Jak słyszysz kwotę, to wydaje się całkiem dużo, ale 310 godzin to niezła orka i zmęczenie.

Influencerka zdradziła, że jej stawka wynosiła 13,90 euro za godzinę, a zarobek przed odjęciem koniecznych wydatków osiągnął 4309 euro.

Czytaj dalej: