W tym wieku człowiek czuje się najgorzej. Naukowcy wyliczyli konkretny moment

Gorszy nastrój, spadek energii i narastające poczucie, że czas ucieka zbyt szybko — jeśli mijająca czterdziestka przyniosła ci podobne odczucia, nie jesteś w tym odosobniony. Analiza danych pochodzących od pół miliona ludzi z ponad 130 krajów pokazuje jasny wzorzec: w pewnym momencie życia nasze samopoczucie osiąga statystyczne dno. Badacze wskazali konkretną granicę wiekową, ale mają też jedną dobrą wiadomość — po osiągnięciu tego punktu wykres znowu zaczyna rosnąć.
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
W tym wieku człowiek czuje się najgorzej., źródło: Shutterstock
  • ● Badania przeprowadzone na pół milionie osób z 132 krajów potwierdzają, że samopoczucie w ciągu życia układa się w kształt litery U, osiągając najniższy punkt około 47. roku życia.
  • ● Spadek nastroju w średnim wieku może wynikać z wielu czynników.
  • ● Po przekroczeniu „dołka” około 47. roku życia samopoczucie zwykle zaczyna się poprawiać.
  • ● Odwiedź stronę główną RMF FM.

W jakim wieku człowiek jest najsmutniejszy?

National Bureau of Economic Research (NBER) opublikowało wyniki badań dotyczące związku między wiekiem a subiektywnym dobrostanem. Autor analizy, ekonomista David G. Blanchflower z Dartmouth College, sprawdzał, czy poczucie szczęścia rzeczywiście układa się w ciągu życia w kształt litery U: najpierw spada, osiąga najniższy punkt, a następnie ponownie rośnie. Wnioski oparto na danych dotyczących około pół miliona osób ze 132 krajów. Według wyliczeń dla państw rozwiniętych średni „dołek” samopoczucia wypadał w wieku 47,2 roku. 

Najgorszy wiek dla samopoczucia? Liczby wskazują okolice 47. roku życia

Blanchflower analizował różne miary dobrostanu: deklarowane zadowolenie z życia, szczęście, stres, niepokój czy poczucie sensu. W wielu badanych zbiorach danych dostrzegł podobny wzór. W młodości i na początku dorosłości oceny samopoczucia są zwykle relatywnie wysokie, potem stopniowo obniżają się, by w drugiej połowie życia znów zacząć rosnąć. Autor wskazywał, że w krajach rozwiniętych minimalna wartość tego „U” wypadała przeciętnie przy 47,2 roku życia. Warto pamiętać, że w innych grupach i przy innych wskaźnikach wynik może się nieco różnić. Znaczenie ma też miejsce zamieszkania, sytuacja materialna, stan zdrowia, relacje z bliskimi, praca i doświadczenia życiowe. 

Czytaj: Po kim naprawdę dziedziczymy inteligencję? Naukowcy znają już odpowiedź

Kryzys wieku średniego. Skąd może brać się spadek nastroju?

Badanie nie rozstrzyga, dlaczego właśnie środek życia bywa trudniejszy dla wielu osób. Sam autor podkreślał, że przyczyny gorszego samopoczucia mogą być bardzo różne i nie da się ich sprowadzić do jednego wyjaśnienia. Dla części ludzi to czas szczególnie dużej presji: odpowiedzialności zawodowej, opieki nad dziećmi lub starzejącymi się rodzicami, kredytów, zmian zdrowotnych czy bilansowania wcześniejszych planów z rzeczywistością. Pojawia się również większa świadomość upływu czasu. To jednak tylko możliwe czynniki, a nie wnioski przyczynowo-skutkowe płynące bezpośrednio z analizy NBER. Każda historia jest inna: ktoś w wieku 47 lat zmienia pracę i odzyskuje energię, ktoś inny przeżywa trudny okres znacznie wcześniej albo później.

Zobacz: Kto dziedziczy spadek po osobie bezdzietnej? Przepisy są jasne

Po 50. roku życia może być lepiej

Najbardziej optymistyczna część analizy dotyczy tego, co dzieje się później. Jeśli samopoczucie przypomina literę U, po osiągnięciu najniższego punktu powinno stopniowo się poprawiać. Jednocześnie długotrwałego obniżenia nastroju, bezsenności, utraty zainteresowań czy nasilonego lęku nie należy tłumaczyć wyłącznie „wiekiem”. W takiej sytuacji warto porozmawiać z lekarzem, psychologiem lub psychoterapeutą. Wynik badania może pomóc zrozumieć, że trudniejszy etap zdarza się wielu ludziom, ale nie powinien zastępować indywidualnej diagnozy ani wsparcia.

Zobacz także
Pilny komunikat ZUS. Apel do rodziców pobierających 800 plus
ZUS przypomina osobom pobierającym 800 plus, które planują zmianę rachunku bankowego, o konieczności złożenia nowego wniosku. To ważne, ponieważ Zakład ma 30 dni na rozpatrzenie formalności. W komunikacie poinformowano jak i gdzie załatwić tę sprawę.

Źródło: interia.pl

Czytaj dalej: