O której godzinie zaczynają śpiewać ptaki?
Jeśli myślisz, że budzik o 6:00 to wcześnie, ptaki mają dla Ciebie niespodziankę. W Polsce już około godziny 3:00 rano drozd śpiewak rozpoczyna swój występ, a zaledwie 10 minut później dołącza rudzik. Kolejne gatunki dołączają do ptasiego chóru niemal co kilka minut. O 3:15 popis zaczyna kos zwyczajny. Pięć minut po nim usłyszymy świergotka drzewnego, a o 3:30 śpiewa już kukułka, wyprzedzając o 10 minut sikorkę bogatkę. Pierwiosnek rozśpiewuje się od 3:50, a o 4:00 do koncertu włącza się zięba. 20 minut później usłyszymy wilgę, a o 4:40 szpaka.

Mateusz Krymski /PAP
Dlaczego ptaki zaczynają śpiewać tak wcześnie?
Jak tłumaczy biolog Adam Zbyryt z Uniwersytetu w Białymstoku, ptaki śpiewają według precyzyjnego zegara biologicznego, który synchronizuje się z godziną wschodu słońca. Wczesny śpiew to nie tylko powitanie dnia – to także jasny sygnał dla samic i rywali. Najwcześniej śpiewają najsilniejsze samce, które zajmują najlepsze terytoria. Dla potencjalnej partnerki taki śpiewający samiec to znak zdrowia i dobrej kondycji.
Pierwsze ptaki zaczynają śpiewać mniej więcej na godzinę przed wschodem słońca. Na początku wiosny pierwsze tony nadają te budzące się najwcześniej, jak kos, drozd śpiewak i rudzik. W późniejszym czasie do tych najwcześniejszych śpiewaków dołączają jeszcze słowiki szare i rdzawe. Wszystkie te ptaki łączy to, że mają duże, czarne oczy, które pozwalają im dobrze widzieć nawet przy najmniejszej ilości światła. To ważne, gdy jest się ofiarą, a nie drapieżnikiem. Śpiewanie z eksponowanych miejsc przy słabych warunkach oświetleniowych to dość ryzykowane zachowanie
– Ptasi zegar, a więc rozpoczynanie i kończenie śpiewów o różnych porach, daje każdemu z gatunków szansę na bycie usłyszanym. Ptaki regulują to także poprzez różne częstotliwości śpiewu. Wysokie i niskie tony pozwalają przebijać się ponad inne głosy i dotrzeć z przekazem do partnerek i rywali. Poza tym dowiedziono, że gdy ptaki rozpoczynają śpiew o poranku – to zwykle jest on mniej złożony, krótszy i wolniejszy. Dopiero po serii powtórzeń, gdy już się rozgrzeją, wchodzą na właściwe tony – dodaje naukowiec.
Naturalny zegar ptaków jest regulowany światłem, ale coraz częściej bywa zakłócany przez sztuczne oświetlenie w miastach i na terenach rolniczych. Badania pokazują, że ptaki gniazdujące w pobliżu szklarni zaczynają śpiewać wcześniej i kończą koncert później niż ich leśni kuzyni. Najsilniej na takie zmiany reagują kosy i rudziki.
– Przy dużej jasności kosy, rudziki i drozdy śpiewają do późna w nocy. Innym gatunkiem, który wcześniej wstaje i późno się odzywa, są sowy – ich pohukiwania i głosy godowe też można słyszeć od zmierzchu do późnych godzin nocnych – zauważa mężczyzna.
Nocne ptasie radio – kto śpiewa po zmroku?
Co ciekawe, aż 25 procent polskich gatunków ptaków śpiewa także nocą. Wśród nich są: słowik szary, słowik, kukułka, świerszczak czy rokitniczka.
Dlaczego ptaki śpiewają?
Ptasie trele to nie tylko komunikacja godowa czy ostrzegawcza. Naukowcy dowiedli, że śpiew sprawia ptakom przyjemność – w ich mózgach zachodzą reakcje podobne do tych, które u ludzi pojawiają się podczas słuchania ulubionej muzyki. Poranne koncerty to więc nie tylko walka o terytorium, ale także czysta radość z życia.
Ale przede wszystkim ptaki śpiewają także dlatego, bo lubią. Dowiedziono, że sam śpiew sprawia samicom ptaków przyjemność. W czasie popisów potencjalnego partnera w ich mózgach zachodzą reakcje analogiczne do tych, jakie pojawiają się w naszych centralnych ośrodkach nerwowych, kiedy słuchamy muzyki, która się nam podoba. Co ciekawe, inne samce odbierają śpiew konkurenta jako drażniące dźwięki. Badania wykazują, że ludzie zamieszkujący tereny zurbanizowane preferują te miejsca, gdzie słychać śpiew wielu gatunków ptaków. Dbajmy więc, aby wokół nas było jak najwięcej zieleni, to sprawi, że będziemy czuć się lepiej, szczególnie w miastach – tłumaczy Adam Zbyryt.
Źródło: Nauka w Polsce, RMF.FM
