Najważniejsze informacje:
- Czekolada wzbogacona ekstraktem z winogron skutecznie hamuje rozwój bakterii Helicobacter pylori, powiązanej z rakiem żołądka.
- Nowatorskie wykorzystanie odpadów winiarskich wpisuje się w ideę gospodarki obiegu zamkniętego i wspiera lokalnych producentów.
- Badania są na wczesnym etapie, a dalsze testy na ludziach są niezbędne, by potwierdzić skuteczność i bezpieczeństwo produktu.
Nowa czekolada z winogron – słodka broń przeciwko rakowi żołądka
Czekolada od zawsze kojarzyła się z przyjemnością i chwilą relaksu. Teraz, dzięki innowacyjnym badaniom zespołu dr Ileany Gonzalez z Katolickiego Uniwersytetu Maule (UCM) w Chile, ten popularny przysmak może zyskać zupełnie nowy wymiar – profilaktyki zdrowotnej. Naukowcy stworzyli czekoladę wzbogaconą ekstraktem z odpadów po produkcji wina, która w warunkach laboratoryjnych skutecznie ogranicza rozwój bakterii Helicobacter pylori. To właśnie ta bakteria jest uznawana za głównego winowajcę przewlekłych stanów zapalnych żołądka, które mogą prowadzić do rozwoju nowotworów.
Jak działa czekolada z ekstraktem z winogron?
Po wyciśnięciu soku z winogron, w winiarniach pozostają tony odpadów – skórek, pestek i miąższu, zwanych pomace. Zazwyczaj trafiają one na kompost lub są traktowane jako odpad niskiej wartości. Jednak właśnie w tych resztkach znajduje się bogactwo polifenoli – związków roślinnych o silnych właściwościach antyoksydacyjnych i przeciwbakteryjnych. Badacze z UCM opracowali metodę pozyskiwania tych cennych substancji i dodawania ich do czekolady.
W testach laboratoryjnych czekolada wzbogacona ekstraktem z winogron wyraźnie osłabiała wzrost Helicobacter pylori w porównaniu do zwykłej czekolady. Polifenole działały na bakterie wielotorowo: zaburzały ich błony komórkowe, blokowały enzymy i ograniczały produkcję toksyn. Co więcej, badania na myszach wykazały, że te związki mogą ograniczać uszkodzenia błony śluzowej żołądka, zmniejszając stan zapalny.
Nowe życie dla odpadów winiarskich
Odkrycie z Chile to nie tylko szansa na poprawę zdrowia, ale również przykład gospodarki obiegu zamkniętego. Wykorzystanie odpadów z produkcji wina pozwala ograniczyć ilość generowanych śmieci i daje lokalnym producentom nowe źródło dochodu. „Stworzyliśmy metodę ekstrakcji i wprowadzania tych związków do żywności, by ludzie mogli je spożywać i utrzymywać równowagę wobec nadmiernego rozrostu bakterii Helicobacter pylori” – wyjaśnia dr Gonzalez.
Proces wdrożenia produktu na rynek wymaga jednak wielu działań: od uzyskania pozwoleń, przez zapewnienie stałych dostaw surowca, po kontrolę jakości i stabilności ekstraktu w gotowej czekoladzie. Patenty i licencje chronią innowacyjną metodę, a publiczne finansowanie umożliwia dalsze badania i rozwój.
Od laboratorium do codziennej diety – co dalej?
Choć wyniki są obiecujące, naukowcy podkreślają, że na razie mówimy o wczesnym etapie badań. Skuteczność i bezpieczeństwo czekolady z ekstraktem z winogron muszą zostać potwierdzone w testach na ludziach. Ważne jest także zachowanie odpowiedniego smaku – zbyt duża ilość ekstraktu mogłaby sprawić, że słodycz zamieni się w lek, co ograniczyłoby jej popularność.
W praktyce czekolada z winogronami może stać się elementem codziennej profilaktyki, wspierając zdrowie żołądka bez konieczności sięgania po kolejne leki. To szczególnie ważne w dobie narastającej oporności bakterii na antybiotyki. Jednak, jak podkreślają eksperci, produkt nie zastąpi leczenia farmakologicznego, a raczej może być jego uzupełnieniem.
Wsparcie dla innowacji i lokalnych społeczności
Projekt dr Gonzalez wpisuje się w strategię rozwoju regionu Maule, gdzie władze przeznaczyły ponad 3 miliardy dolarów na wsparcie innowacyjnych przedsięwzięć. „Zespoły mogą ubiegać się o finansowanie do 200 milionów dolarów na projekty trwające do 24 miesięcy” – podkreśla gubernator Pedro Pablo Alvarez-Salamanca. Dzięki temu naukowcy mogą prowadzić pilotaże, negocjować produkcję i przygotowywać badania kliniczne.
Czekolada z winogron to przykład, jak nauka, ekologia i codzienne przyjemności mogą się spotkać, tworząc rozwiązania korzystne dla zdrowia i środowiska. Przyszłość produktu zależy od wyników dalszych badań i decyzji regulatorów, którzy zdecydują, jakie informacje mogą znaleźć się na opakowaniach.
źródło: earth.com
