Blisko Warszawy, daleko od zgiełku
Otwock położony jest tuż pod Warszawą, zaledwie 20 kilometrów od centrum stolicy. Jego dynamiczny rozwój rozpoczął się w 1877 roku, kiedy uruchomiono linię kolejową Nadwiślańską. To właśnie dzięki kolei, mieszkańcy zatłoczonej Warszawy mogli w krótkim czasie dotrzeć do otwockich lasów, by odpocząć od miejskiego gwaru. Stacyjka „Otwock”, założona na życzenie hrabiego Zygmunta Kurtza, stała się początkiem powstania nowej osady, która szybko przyciągała coraz więcej letników i kuracjuszy. Dogodny dojazd, cisza oraz bliskość przyrody sprawiły, że Otwock stał się miejscem wypoczynku dla tysięcy osób. Dziś, choć miasto nie ma już statusu uzdrowiska, nie zapomina o tradycji.
Post on Instagram
Sosnowe lasy, „mahoniowe” powietrze i świdermajer
Unikatowy mikroklimat Otwocka tworzyły rozległe sosnowe lasy porastające piaszczyste wydmy. To właśnie one zapewniały powietrze o wysokiej zawartości ozonu, określane przez ówczesnych wczasowiczów jako „mahoniowe”. Jak pisał przewodnik z 1906 roku:
Klimat leśny, balsamiczne powietrze, grunt przepuszczalny, smaczna i zdrowa woda (…) wszystkie te zdrowotne warunki rychło zwróciły na siebie uwagę naszego świata lekarskiego.
Otwock szybko zyskał sławę miejsca sprzyjającego leczeniu gruźlicy, chorób dróg oddechowych i nerwowych.
Miasto wyróżnia się także niepowtarzalną drewnianą architekturą w stylu świdermajer, stworzoną przez Michała Elwiro Andriollego. Charakterystyczne werandy i bogate zdobienia stały się symbolem Otwocka i do dziś przyciągają miłośników historii oraz architektury. To właśnie w takich willach i pensjonatach wypoczywali kuracjusze z całej Polski.
Post on Instagram
Kurort, który 100 lat temu odwiedzały tysiące kuracjuszy
Otwock oficjalnie uzyskał status uzdrowiska pod koniec XIX wieku, a jego popularność rosła z każdym rokiem. Przed wybuchem I wojny światowej leczyło się tu około 3 tysięcy kuracjuszy rocznie, a w 1938 roku liczba ta wzrosła do blisko 40 tysięcy. „W wielu zwiedzanych uzdrowiskach nie spotkałem tak efektownych objawów, jak w Otwocku. Wszystkim pensjonarzom przybywało bardzo szybko na wadze. Niektóre wyzdrowienia można było zaliczyć prawie do cudownych” – wspominał dr Antoni Michałowski, weteran powstania styczniowego.
CZYTAJ TAKŻE: 3 największe tężnie solankowe w Polsce. Wystarczy 30 minut, by poczuć ulgę
W okresie międzywojennym Otwock tętnił życiem – działały tu 22 pensjonaty i 3 sanatoria, a miasto odwiedzali znani Polacy, m.in. Józef Piłsudski i Władysław Reymont. Niestety, po II wojnie światowej Otwock utracił status uzdrowiska. Decydowały o tym zmiany polityczne i nieodpowiednie zarządzanie miastem. Mimo to, tradycje lecznicze są tu wciąż żywe. Klimatyczne dziedzictwo Otwocka nadal przyciąga odwiedzających.
CZYTAJ TAKŻE: Oto najmniejsze uzdrowisko w Polsce. To raj dla kuracjuszy, którzy uwielbiają naturę, ciszę i spokój
Źródło: otwock.pl
