Czy masło naprawdę szkodzi sercu? Eksperci rozwiewają wątpliwości

Czy masło rzeczywiście szkodzi naszemu sercu, czy może – spożywane z głową – nie jest tak groźne, jak się powszechnie uważa? Najnowsze badania i opinie specjalistów rzucają nowe światło na ten popularny składnik polskiej kuchni. Sprawdzamy, co naprawdę wiemy o maśle i jego wpływie na zdrowie serca.
Czy masło naprawdę szkodzi sercu? , źródło: Shutterstock
  • Masło zawiera cenne witaminy (A, D, E, K2), ale także tłuszcze nasycone, które w nadmiarze mogą podnosić poziom „złego” cholesterolu LDL i zwiększać ryzyko chorób serca.
  • Najnowsze badania wskazują, że spożywanie niewielkich ilości masła (około jednej łyżeczki dziennie) może mieć neutralny lub nawet korzystny wpływ na zdrowie serca.
  • Eksperci zalecają umiarkowane spożycie masła, łączenie go z pełnoziarnistym pieczywem i warzywami.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Masło pod lupą naukowców

Masło od lat dzieli dietetyków i lekarzy. Z jednej strony to źródło cennych witamin – A, D, E i K2, z drugiej – tłuszcze nasycone, które od dekad mają złą prasę. Eksperci są zgodni: nadmiar tych tłuszczów może podnosić poziom „złego” cholesterolu LDL, a to z kolei zwiększa ryzyko chorób serca. 

Dieta bogata w te tłuszcze może prowadzić do wzrostu poziomu tzw. "złego" cholesterolu LDL, zwiększając ryzyko miażdżycy, zawału serca czy udaru – podkreśla Lisa Young, Ph.D., RD.

Jednak czy to oznacza, że powinniśmy całkowicie wykluczyć masło z diety?

Nowe badania: masło nie takie straszne?

Ostatnie analizy naukowe przynoszą zaskakujące wnioski. Okazuje się, że produkty mleczne – nawet te bogate w tłuszcze nasycone – mogą mieć neutralny, a czasem nawet korzystny wpływ na układ sercowo-naczyniowy. Co ciekawe, masło może nie tylko podnosić poziom LDL, ale również zwiększać ilość „dobrego” cholesterolu HDL, który pomaga usuwać nadmiar cholesterolu z organizmu.

Coraz częściej mówi się także o wpływie masła na inne wskaźniki zdrowia, takie jak poziom triglicerydów czy insulinooporność. Według najnowszych badań, niewielkie ilości masła – np. jedna łyżeczka dziennie – mogą nawet obniżać ryzyko cukrzycy typu 2 i poprawiać profil lipidowy. Warto jednak pamiętać, że nadmiar tłuszczów, zwłaszcza tych pochodzących z margaryny produkowanej z niekorzystnych olejów, może działać odwrotnie.

Spożywanie niewielkich ilości masła – około jednej łyżeczki dziennie – może wiązać się z niższym ryzykiem tych schorzeń, wyższym poziomem HDL i niższym poziomem triglicerydów – podkreśla Chris Cifelli, Ph.D., FASN. 

Eksperci radzą: umiar i rozsądek przede wszystkim

Specjaliści podkreślają: masło nie musi znikać z naszego menu, ale kluczowy jest umiar. Najlepiej sięgać po nie okazjonalnie, w niewielkich ilościach, i łączyć z pełnoziarnistym pieczywem czy warzywami. Masło świetnie sprawdza się w wypiekach czy sosach, gdzie jego smak jest nie do zastąpienia. Jednak zbyt częste i obfite używanie może prowadzić do nadwagi i problemów z sercem.

Podsumowując: masło nie jest czarnym charakterem w diecie, jeśli spożywamy je z głową. Najnowsze badania pokazują, że niewielkie ilości mogą być elementem zdrowego jadłospisu. Ważne, by nie przesadzać z ilością i pamiętać o różnorodności na talerzu. Jak zawsze – liczy się zdrowy rozsądek!

Źródło: kobieta.onet.pl

chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
Czytaj dalej: