Światło na Giewoncie. W Zakopanem kolejny raz nocą podświetlono krzyż

02 kwietnia 2019 roku minęła 14. rocznica śmierci papieża Jana Pawła II. By uczcić jego pamięć, ochotnicy - którzy co roku wchodzą na Giewont, by o 21:37 oświetlić krzyż na Giewoncie - również tym razem podtrzymali tę tradycję.

Światło dla Jana Pawła II

Sama idea od początku ma zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. Z powodu zasad obowiązujących na terenie Parku Narodowego cała akcja rozświetlania nocą szczytu jest – teoretycznie – nielegalna. Dwa lata temu Tatrzański Park Narodowy, szanując motywację organizatorów, zaprosił ich do współpracy. Celem rozmów miało być ustalenie najbardziej optymalnego sposobu na pogodzenie troski o spokój dzikiej przyrody z chęcią uczczenia pamięci papieża Polaka.

„Będziemy wychodzić na szczyt w godzinach porannych. Nie będzie z naszej strony żadnych hałasów, które mogłoby jakoś przeciwdziałać na zwierzęta na terenie TPN” – zapewniał w ubiegłym roku KAI Szymon Jędrusik, jeden z uczestników wyjścia na Giewont. By rozświetlić zakopiański szczyt, ochotnicy zabrali ze sobą akumulatory, przetwornice i technologię LED, aby krzyż był widoczny z daleka.

Tradycja podświetlania Giewontu trwa już od 2006 roku - od pierwszej rocznicy śmierci Jana Pawła II Górale wchodzą na szczyt wznoszący się nad Zakopanem, by go rozświetlić ku pamięci papieża.

„Pilnujcie mi tych szlaków”

Mimo upływu lat, przedsięwzięcie nadal budzi sporo wątpliwości. Wprawdzie motywacja jest szczytna, jednak władze TPN przede wszystkim skupiają się na ochronie przyrody:

„Zdajemy sobie sprawę, że rocznica śmierci Jana Pawła II to dla większości Polaków chwila szczególna, dlatego w całym kraju organizowane są różne upamiętniające wydarzenia – msze, koncerty, wystawy. Wiadomo też, że Tatry były jednym z bardziej ukochanych miejsc Papieża. Kochał je zapewne z tych samych powodów, dla których są one bliskie większości z nas. Nieskażona piętnem cywilizacji przyroda ma w sobie coś urzekającego. Większość z nas nosi w sobie sprzeciw wobec jakiejkolwiek infrastrukturyzacji Tatr. Tak też zapewne myślał sam Ojciec Święty, gdy mówił: „Pilnujcie mi tych szlaków”.

Tatrzański Park Narodowy z dużym dystansem podchodzi do tego typu inicjatyw, które mimo, że mogą wydawać się słuszne, ale równiocześnie dla natury mogą okazać się czymś obcym, niepotrzebnym, a nawet niebezpiecznym:

„Do wszelkich inicjatyw podejmowanych w parku narodowym musimy podchodzić ze szczególną rozwagą. Światło, o którego pojawieniu się na Giewoncie dyskutujemy, które towarzyszy nam od tysięcy lat, a w Tatrach często ratuje życie – w pewnych sytuacjach jest zbawienne, w innych zaś jest czymś obcym i niepotrzebnym. Jeśli więc światło nie jest w danym miejscu potrzebne, to po prostu nie należy go stosować. Mając w pamięci słowa Jana Pawła II i jego miłość do Tatr, poprosiliśmy organizatorów akcji o uszanowanie zasad obowiązujących w Tatrzańskim Parku Narodowym. Chętnie włączymy się do pomocy w organizacji obchodów, ale w taki sposób, by nie wchodziły one w konflikt z nadrzędnym naszym obowiązkiem, czyli ochroną przyrody”.


Zobacz także

Prognoza pogody na 27 maja. Poniedziałek z przelotnym deszczem i burzami. Będzie też cieplej!
Trudne warunki w górach. Błoto, zalane szlaki, Jaskinia Mroźna zamknięta!
Emaus na krakowskim Salwatorze. To jeden z najstarszych odpustów w Polsce
Tatrzański Park Narodowy: Po zmroku świeć przykładem!

Najnowsze wpisy

Prognoza pogody na 27 maja. Poniedziałek z przelotnym deszczem i burzami. Będzie też cieplej!
Prognoza pogody na niedzielę 26 maja. IMGW ostrzega przed burzami z gradem!
Prognoza pogody na 25 maja. Sobota z małym zachmurzeniem, przelotnym deszczem i burzami
"Kajko i Kokosz" w Bieszczadach. Bajkowa kraina na 500 hektarach za 30 milionów złotych
Pogoda na weekend 25-26 maja. IMGW ostrzega przed burzami z obfitymi opadami deszczu
Trudne warunki w górach. Błoto, zalane szlaki, Jaskinia Mroźna zamknięta!
Alerty IMGW najwyższego stopnia na południu Polski. Kolejny deszczowy dzień

Reklama