Kieszonkowe w Polsce
Współczesne kieszonkowe dla dzieci w Polsce to już nie tylko drobne kwoty na słodycze czy drobne przyjemności. Jak wynika z najnowszego badania przeprowadzonego przez markę Blik we współpracy z IBRiS, 37% rodziców deklaruje, że ich dzieci otrzymują miesięcznie kwotę przekraczającą 300 zł. Co ciekawe, to właśnie w mniejszych miastach dzieci mogą liczyć na większe kieszonkowe niż ich rówieśnicy z metropolii. W miastach do 50 tysięcy mieszkańców aż 47% rodziców przyznaje, że przekazuje swoim pociechom ponad 300 zł miesięcznie. W metropoliach sytuacja wygląda inaczej – tam najpopularniejszy jest przedział 101–200 zł, a kwoty powyżej 300 zł wskazuje tylko 21% badanych.
Wiek i miejsce zamieszkania - kluczowe czynniki
Wysokość kieszonkowego jest mocno powiązana z miejscem zamieszkania oraz wiekiem dziecka. Starsze dzieci naturalnie potrzebują więcej środków. O ile najmłodsi w wieku 7–10 lat dostają zwykle od 51 do 100 zł, o tyle po 15. roku życia dominują sumy wyższe niż 300 zł. Otrzymuje je 46% nastolatków w wieku 15-18 lat i aż 75% młodych dorosłych.
Już nie świnki skarbonki
Zmieniają się również metody przekazywania kieszonkowego. Tradycyjna gotówka oraz przelew na konto tracą na znaczeniu – wybiera je odpowiednio 25% i 21% badanych rodziców. Najwięcej, bo 26%, preferuje szybki przelew na telefon. W przypadku dzieci w wieku 7–10 lat gotówka nadal dominuje, jednak aż 73% opiekunów dzieci powyżej 15. roku życia wskazuje przelew na telefon jako najczęstszą metodę przekazywania kieszonkowego.
Na co dzisiaj dzieci wydają swoje kieszonkowe?
Rodzice wskazują, że dzieci przeznaczają swoje kieszonkowe przede wszystkim na spotkania, wyjścia i wspólne zajęcia z rówieśnikami (28%), a także na słodycze i przekąski (19%). Część dzieci odkłada pieniądze na większy zakup (11%). W tle tych decyzji wyraźnie widać presję otoczenia – ponad dwie trzecie rodziców przyznaje, że dziecko prosiło o zakup rzeczy lub opłacenie aktywności tylko dlatego, że korzystali z niej znajomi.
Źródło: PAP



