Takie były ostatnie słowa Amy Winehouse. „Ja naprawdę…”

Mija piętnaście lat od śmierci niekwestionowanej ikony jazzu – Amy Winehouse. Kilka godzin przed tym, jak jej ciało odnaleziono w łazience, rozmawiała ze swoim ochroniarzem. To on wyjawił, jakie były ostatnie słowa artystki. Do dziś poruszają one miliony jej fanów na całym świecie.
Amy Winehouse zmarła 15 lat temu , źródło: PAP
  • Amy Winehouse zmarła piętnaście lat temu.
  • Wybitnie uzdolniona artystka została znaleziona martwa.
  • Jej ochroniarz ujawnił, co powiedziała mu kilka godzin przed tragedią.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Piętnaście lat temu odeszła Amy Winehouse 

Amy Winehouse była obiecującą i nagradzaną wokalistką jazzową, cenioną za piękne i poruszające utwory. Jej album „Back to Black” otrzymał aż pięć statuetek Grammy. Na swoim koncie miała też najważniejsze wyróżnienia brytyjskiej branży muzycznej: Ivor Novello Awards. 

W parze z ogromnym sukcesem scenicznym, Amy walczyła z własnymi demonami. Była uzależniona od różnych substancji, w tym alkoholu. Na ceremoniach rozdania nagród oraz na koncertach bywała pod wyraźnym wpływem, co nieraz zmuszało ją do zejścia ze sceny.

Amy Winehouse zmarła 23 lipca 2011 roku we własnym domu w Londynie. W domu znalazł ją jej ochroniarz, z którym jeszcze kilka godzin wcześniej rozmawiała.

Zobacz także
Rok temu zmarł „Książę ciemności”. Dopiero po czasie ujawniono przyczynę śmierci
Ozzy Osborune zmarł 22 lipca 2025 roku. Był niewątpliwą ikoną muzyki metalowej, słusznie dzierżącą tytuł „Księcia ciemności”. Długoletni lider zespołu Black Sabbath zmagał się z wieloma chorobami. Dopiero po dwóch tygodniach stało się jasne, co było…

Ostatnie słowa Amy Winehouse 

Jak podawał „Daily Mail”, kilka godzin przed tragicznym odkryciem z Amy Winehouse rozmawiał jej ochroniarz, Andrew Morris. Przekazał on, że wokalistka rozmawiała z nim o muzyce i po odsłuchaniu swoich starych nagrań odparła: „Rety, ja naprawdę umiem śpiewać!”.

Odpowiedziałem: „No jasne, że umiesz”. Ona wtedy powiedziała, że gdyby mogła to wszystko oddać, by tylko przejść ulicą bez problemu, zrobiłaby to.

To ostatnie znane nam słowa Amy Winehouse. Kilka godzin później ochroniarz zaniepokojony długą nieobecnością gwiazdy wszedł do jej domu. Choć początkowo leżąca w sypialni Amy nie wzbudziła jego podejrzeń, po czasie odkrył, że kobieta nie oddycha. Wezwani na miejsce lekarze stwierdzili zgon. 

Amy Winehouse zmarła w wieku 27 lat. 

Post on Instagram

 

Czytaj dalej: