Przebój, który narodził się z przypadku
Gilbert O’Sullivan, irlandzki wokalista i kompozytor, miał zaledwie 21 lat, gdy w zaciszu wiejskiej posiadłości swojego menedżera, Gordona Millsa, stworzył melodię, która miała odmienić jego życie. „Piosenki po prostu wychodziły ze mnie” wspominał po latach w rozmowie z Galway Advertiser. „Napisałem tę melodię. Uznałem, że jest ładna, ale odłożyłem ją na bok”. Melodia, która początkowo wydawała się jedną z wielu, powróciła do niego, gdy zabrakło mu materiału na nową płytę.
Nawet po nagraniu „Alone Again (Naturally)” nikt z zespołu nie spodziewał się, że to właśnie ten utwór stanie się światowym hitem. O’Sullivan wspominał, że faworytem sesji był zupełnie inny utwór – „Out of the Question”. Decyzja o wydaniu melancholijnej ballady zapadła niemal w ostatniej chwili.
Fenomen na listach przebojów i uznanie legendy
„Alone Again (Naturally)” po raz pierwszy pojawiła się na amerykańskiej liście Billboard Hot 100 w czerwcu 1972 roku. Już 23 lipca osiągnęła pierwsze miejsce, by przez cztery tygodnie nie schodzić ze szczytu. Po krótkiej przerwie, gdy na chwilę wyprzedził ją przebój „Brandy (You’re a Fine Girl)” zespołu Looking Glass, powróciła na pierwsze miejsce na kolejne dwa tygodnie. Łącznie spędziła na szczycie sześć tygodni, a w Top 10 utrzymywała się aż 11 tygodni.
Sukces piosenki był tym bardziej niezwykły, że jej dojrzałość i głębia tekstu zaskoczyły nawet uznanych artystów. Neil Diamond, który w 2010 roku nagrał własną wersję utworu, nie krył podziwu, że napisał ją 21-latek. „Dla mnie była to po prostu piosenka, którą napisałem” – wspominał O’Sullivan.
Zaskoczył samego Neila Diamonda. 21-latek stworzył hit z 1972 roku, który rządził listami przez 6 tygodni
Gilbert O’Sullivan, urodzony jako Raymond Edward O’Sullivan w irlandzkim Waterford, już jako nastolatek przeniósł się z rodziną do Anglii. Tam, zainspirowany twórczością The Beatles i Cole’a Portera, zaczął pisać własne piosenki podczas studiów w szkole artystycznej. Przełomem w jego karierze było spotkanie z menedżerem Gordonem Millsem, który wcześniej pomógł wypromować takich artystów jak Tom Jones czy Engelbert Humperdinck. To właśnie Mills nadał mu pseudonim Gilbert, który O’Sullivan zachował do dziś, mimo że – jak sam żartował – wiele osób sądziło, że to jego prawdziwe imię.
Wraz z premierą „Alone Again (Naturally)” Mills postanowił zmienić wizerunek artysty na bardziej przystępny dla amerykańskiej publiczności. Zamiast wcześniejszego, nieco Chaplinowskiego stylu, O’Sullivan przyjął bardziej „studencki” look, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Piosenka nie tylko podbiła listy przebojów, ale także została uznana za drugi największy hit roku 1972 według Billboardu.
60 lat na scenie i nowy album
Choć od premiery „Alone Again (Naturally)” minęło już ponad 50 lat, Gilbert O’Sullivan wciąż tworzy. Artysta, który w tym roku kończy 79 lat, przygotowuje się do wydania swojego 21. albumu studyjnego zatytułowanego „On The Record”. Nowa płyta, zawierająca 13 utworów, została nagrana w zaledwie pięć dni i ukaże się 6 listopada, dokładnie w 60. rocznicę rozpoczęcia kariery muzycznej O’Sullivana.
- Uznano go za „duet wszech czasów”. Legendarny przebój z 1981 roku znów bije rekordy
- Okrzyknięto go „najgorszym hitem wszech czasów”. I tak podbił świat i zarobił miliony!
- Napisał ten kultowy utwór z nudy mając 20 lat. Dziś to absolutny hymn pokolenia!
- Stworzyli album, który zmienił historię rocka. 30 milionów ludzi kupiło ten bezkompromisowy debiut
- Wystarczyło jej zaledwie 10 minut. Stworzyła ponadczasowy hit, który dziś ma 650 milionów odtworzeń

