Ostatnie pożegnanie Jana Frycza. Bliscy zmarłego aktora mają jedną prośbę

15 sierpnia zmarł Jan Frycz. 7 września na warszawskich Powązkach odbędzie się pogrzeb wybitnego aktora. Rodzina artysty przekazała szczegóły ceremonii oraz wystosowała ważną prośbę do wszystkich żałobników.
Jan Frycz, źródło: AKPA
  • Pogrzeb Jana Frycza odbędzie się 7 września o godzinie 11:00 na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.
  • Rodzina prosi o nieskładanie kondolencji oraz o przekazanie datków na Dom Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie zamiast kwiatów.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Pogrzeb Jana Frycza – kiedy i gdzie?

Jan Frycz zmarł 15 sierpnia w swoim domu, otoczony najbliższymi. Przez dekady był jednym z najważniejszych filarów rodzimej sceny – zachwycał na deskach Teatru im. Juliusza Słowackiego, Starego Teatru w Krakowie oraz Teatru Narodowego w Warszawie. W swoim dorobku miał niemal 200 wybitnych ról filmowych, telewizyjnych i teatralnych. Publiczność pokochała go za niezwykłą wszechstronność w takich produkcjach jak „Pręgi”, „Wielki Szu”, „Nigdy w życiu”, „Tylko mnie kochaj” czy w kultowej roli Daria w serialu „Ślepnąc od świateł”.

CZYTAJ TAKŻE: To była najwyżej oceniana rola Jana Frycza. „Powinien dostać Oscara”

Pogrzeb Jana Frycza odbędzie się 7 września o godzinie 11:00 w Sali Pożegnań na Powązkach Wojskowych w Warszawie. Po uroczystości Jan Frycz spocznie w Alei Zasłużonych, wśród najwybitniejszych postaci polskiej kultury.

Ważna prośba rodziny: „Zamiast kwiatów prosimy o datki”

Informacje o szczegółach ceremonii przekazała córka aktora, Olga Frycz, publikując nekrolog w mediach społecznościowych. Rodzina Jana Frycza zwróciła się do żałobników z ważną prośbą. 

Zamiast kwiatów prosimy o datki na Dom Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie. Prosimy o nieskładanie kondolencji

– czytamy w nekrologu udostępnionym przez Olgę Frycz. 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Ostatnia rola Jana Frycza w TVP. Gdzie i o której oglądać?

Wcześniej Olga Frycz we wzruszającym wpisie wspomniała swojego tatę: „Kochaliśmy Tatę bardzo i najważniejsze, że o tym wiedział. Dla moich dzieci był najkochańszym dziadkiem”. Jan Frycz do ostatnich chwil pozostawał aktywny zawodowo, nieustannie pojawiając się na scenie i przed kamerą. Jego odejście to ogromna strata dla polskiej kultury i wszystkich, którzy mieli okazję podziwiać jego talent.

Post on Instagram
Czytaj dalej: