Zagrał w nim zaraz po Bondzie. Ten film wojenny do dziś wbija w fotel

Nie ma tu spektakularnych bitew ani podniosłej muzyki, a jednak „Wzgórze” z 1965 roku trzyma w napięciu do ostatniej sekundy. W tym bezkompromisowym dramacie wojennym Sidneya Lumeta przenosimy się do piekła brytyjskiego więzienia na afrykańskiej pustyni, gdzie żołnierze walczą o godność z bezwzględnym systemem. To właśnie ta surowa, duszna rola pozwoliła Seanowi Connery’emu zerwać z łatką Jamesa Bonda i udowodnić światu swój prawdziwy talent dramatyczny.
fot. PHOTOSHOT, źródło: PAP
  • „Wzgórze” to surowy dramat wojenny Sidneya Lumeta.
  • Sean Connery w roli Joe Robertsa pokazuje swoje aktorskie możliwości, odchodząc od wizerunku agenta 007.
  • Film zdobył uznanie krytyków i prestiżowe nagrody, m.in. Złotą Palmę w Cannes i BAFTA za zdjęcia.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

To najbardziej duszny wojenny film w historii

Akcja filmu „Wzgórze” rozgrywa się w północnej Afryce, w brytyjskim obozie karnym dla żołnierzy podczas II wojny światowej. Zamiast spektakularnych bitew, widzowie otrzymują duszną, klaustrofobiczną opowieść o codziennym upokorzeniu i walce z bezwzględnym systemem. Nowi więźniowie szybko przekonują się, że największym zagrożeniem nie są wrogowie na froncie, lecz sadystyczny sierżant Williams, który zamienia życie osadzonych w piekło.

Chciał udowodnić, że nie jest tylko Agentem 007. Ten wojenny film zmienił jego karierę

Dla Seana Connery’ego rola Joe Robertsa była czymś więcej niż kolejnym filmowym wyzwaniem. Aktor, znany dotąd głównie z roli Jamesa Bonda, udowodnił, że potrafi zagrać postać tragiczną, pełną sprzeczności i wewnętrznego bólu. „Wzgórze” stało się dla niego przepustką do poważnych, dramatycznych ról i przełomem w karierze.

Stworzyli film wojenny bez muzyki. Widzowie do dziś odczuwają ciarki

Sidney Lumet, znany z umiejętności budowania napięcia i klaustrofobicznej atmosfery („12 gniewnych ludzi”), w „Wzgórzu” osiągnął mistrzostwo. Zamiast tradycyjnej ścieżki dźwiękowej, reżyser postawił na naturalne odgłosy: szum wiatru, chrupot żwiru, krzyki i oddechy. Dzięki temu widz jeszcze mocniej odczuwa duszność i beznadzieję, które towarzyszą bohaterom.

Film Sidneya Lumeta nie przeszedł bez echa. „Wzgórze” zdobyło Złotą Palmę na festiwalu w Cannes za najlepszy scenariusz autorstwa Raya Rigby’ego oraz nagrodę BAFTA za najlepsze zdjęcia czarno-białe. To produkcja, która do dziś pozostaje jednym z najważniejszych i najbardziej przejmujących dramatów wojennych w historii kina.

chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
Czytaj dalej: