Adrian Szymaniak zmarł na glejaka mózgu
W ubiegłym roku Adrian Szymaniak trafił do szpitala, gdzie zdiagnozowano u niego glejaka IV stopnia. Uczestnik „Ślubu od pierwszego wejrzenia” razem z żoną – Anitą Szydłowską-Szymaniak – na bieżąco informował o postępach w leczeniu, a także zachęcał do wsparcia kosztownej terapii w zbiórce. Niestety pomimo wysiłków nastąpił nawrót choroby, a 5 września mężczyzna zmarł.
„Z ogromnym bólem informujemy, że Adrian odszedł. W tych niezwykle trudnych chwilach najważniejsze są dla nas cisza, bliskość i możliwość pożegnania Go w gronie najbliższych”
– napisała w oświadczeniu Anita Szydłowska-Szymaniak.
Pieniądze ze zbiórki trafią do chorych
Zbiórka na leczenie Adriana Szymaniaka została założona na stronie Pomagam.pl. Dzięki wpłatom udało się zebrać ponad 2,5 miliona złotych. Teraz rodzina zamieściła krótki wpis, w którym poinformowała o tym, co stanie się z całą sumą:
Z całego serca dziękujemy za wsparcie. W ramach zebranych środków będziemy mogli również pomagać innym osobom, które jeszcze mają szansę na wygraną z tą chorobą.
Zgodnie z życzeniem najbliższych Adriana Szymaniaka pogrzeb będzie miał charakter prywatny, a przedstawiciele mediów zostali poproszeni o niezjawianie się na ceremonii.
Post on Instagram
- „Straciłam matkę, wzór do naśladowania i powierniczkę”. Nie żyje ceniona reżyserka. Zginęła, kręcąc swój ostatni film
- Nie żyje nagradzany reżyser. Na koncie miał Złotą Palmę w Cannes, Cezara i Srebrnego Lamparta
- Witold Płóciennik nie żyje. Odnaleziono ciało zaginionego filmowca
- Nie żyje dwukrotna laureatka nagrody Grammy. Miała 70 lat
- Nie żyje król Norwegii. Harald V zmarł w wieku 89 lat
