„Tabletki weekendowe” w Polsce. Sprzedaż rośnie, a przepisy wciąż czekają
Główny Inspektor Farmaceutyczny zwraca uwagę na nietypowe zjawisko dotyczące sprzedaży niektórych leków dostępnych bez recepty. Chodzi przede wszystkim o preparaty zawierające pseudoefedrynę, ale także kodeinę i dekstrometorfan. Według danych przedstawionych przez GIF sprzedaż takich produktów wyraźnie rośnie pod koniec tygodnia. W piątek po południu wzrost sięga 30–40 proc., a wysoki poziom sprzedaży utrzymuje się także w sobotę. Kolejne wyraźne odbicie pojawia się w poniedziałek.
Na określenie tego zjawiska farmaceuci używają już określenia „tabletki weekendowe”.
Główny Inspektor Farmaceutyczny Łukasz Pietrzak zwracał uwagę, że trudno uznać, iż za takimi wzrostami każdorazowo stoją rzeczywiste potrzeby zdrowotne pacjentów.
Problem szczególnie widoczny na południu Polski. Kraków na czele
Jednym z najbardziej niepokojących elementów jest skala sprzedaży pseudoefedryny na południu kraju. Jak mówił Łukasz Pietrzak podczas posiedzenia sejmowej Komisji do Spraw Petycji, z analizy GIF wynika, że sam Kraków ma ponad 500 tys. opakowań nadmiarowych w porównaniu z pozostałą częścią kraju. Według GIF nie jest to przypadkowe zjawisko. Inspekcja wskazuje na działalność grup przestępczych, które wykorzystują tzw. „mrówki” do skupowania leków zawierających pseudoefedrynę. Substancja ta może być następnie wykorzystywana jako prekursor do produkcji metamfetaminy. Problem ma również wymiar międzynarodowy, ponieważ - jak wskazywał GIF - pseudoefedryna z Polski trafia także do Czech.
Kim jest „mrówka”? Jedna osoba może odwiedzić kilka aptek
Obowiązujące przepisy wprowadziły ograniczenia dotyczące jednorazowego zakupu niektórych leków. W większości przypadków jedna osoba może kupić jedno opakowanie w jednej placówce. To jednak nie rozwiązuje problemu. Jeśli ktoś chce zgromadzić większą liczbę opakowań, może po prostu odwiedzać kolejne apteki. Z takiego mechanizmu korzystają także grupy przestępcze, angażując do zakupów tzw. „mrówki” - osoby, które w wielu różnych punktach kupują leki w ich imieniu. Obecnie brakuje bowiem systemu, który pozwalałby na bieżąco sprawdzać łączną liczbę zakupów dokonywanych przez tę samą osobę w różnych placówkach.
Skoro nie mamy monitorowanego obrotu substancjami kontrolowanymi, które są dostępne bez recepty, to faktycznie wystarczy mieć trochę lepsze buty i przejść większy zakres terenu i można naprawdę skupić ogromną ilość tego leku.
- mówił Łukasz Pietrzak.
Przepisy przygotowano już w 2019 roku
Co szczególnie istotne, pomysł na rozwiązanie problemu nie jest nowy. Jak poinformował GIF, regulacje mające ograniczyć nadużywanie leków zawierających pseudoefedrynę, kodeinę i dekstrometorfan przygotowano już w 2019 roku. W pracach uczestniczyły m.in. Główny Inspektorat Farmaceutyczny, Ministerstwo Zdrowia oraz Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom. Przez kolejne lata projekt nie został jednak skierowany do dalszego procedowania. Dopiero w sierpniu 2026 roku Ministerstwo Zdrowia przedstawiło przedstawicielom środowiska farmaceutycznego założenia nowych regulacji. Jednym z pomysłów jest wprowadzenie łącznego limitu zakupów leków zawierających pseudoefedrynę, kodeinę i dekstrometorfan.
Co ważne, limit miałby obejmować również zakupy dokonywane w różnych aptekach. System mógłby więc uniemożliwić kupienie kolejnych opakowań po wykorzystaniu ustalonego limitu. Resort zapowiadał publikację projektu we wrześniu. Mamy październik, a projekt nadal nie został publicznie przedstawiony.
Komisja ponownie naciska na Ministerstwo Zdrowia
Sprawa wróciła również do Sejmu. 6 października Komisja do Spraw Petycji przyjęła dezyderat do ministra zdrowia, w którym domaga się podjęcia działań dotyczących petycji w sprawie dodatkowych warunków sprzedaży leków zawierających kodeinę, pseudoefedrynę i dekstrometorfan. Wśród proponowanych rozwiązań znajduje się m.in. weryfikacja tożsamości kupującego, określenie maksymalnej ilości substancji możliwej do nabycia w określonym czasie oraz zapisanie informacji o zakupie w systemie.
Mechanizm miałby również blokować możliwość kupowania kolejnych opakowań w innych aptekach po przekroczeniu ustalonego limitu. Pacjent miałby być informowany o wykorzystaniu jego numeru PESEL przy zakupie takich preparatów. Na razie jednak pozostają to propozycje. Konkretnego projektu przepisów, który zostałby skierowany do dalszych prac legislacyjnych, wciąż nie ma.
Źródło: Rynek Zdrowia, informacje i wypowiedzi przedstawione podczas posiedzenia Komisji do Spraw Petycji; dane Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego.
- Fałszywe leki zalewają Polskę. Oszuści ukrywają je pod logo znanych firm
- Te leki i kawa mogą stworzyć niebezpieczne połączenie. Sprawdź listę
- 9 września tych leków może zabraknąć w aptekach. Resort zdrowia zaktualizował listę
- Jedziesz na zagraniczne wakacje? Te leki koniecznie zabierz ze sobą!
- Pilny komunikat GIF. Wycofano te serie popularnych leków na serce i nadciśnienie





