Nie żyje wokalista Love Affair. To on śpiewał „Everlasting Love”

W wieku 76 lat zmarł Steve Ellis. Wokalista Love Affair zdobył międzynarodową popularność pod koniec lat 60. dzięki przebojowi „Everlasting Love”, który do dziś pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych utworów tamtych lat. Zmarł 30 października 2026 r., w wieku 76 lat, po długiej walce z chorobą.
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
Nie żyje Steve Ellis, źródło: Shutterstock

Kim był Steve Ellis?

Steve Ellis urodził się w 1950 r. w północno-zachodnim Londynie. Już jako nastolatek zafascynował się muzyką soul i R&B, inspirując się legendami takimi jak James Brown. W wieku zaledwie 15 lat założył swój pierwszy zespół – Soul Survivors, który w połowie lat 60. przekształcił się w Love Affair. Grupa szybko podpisała kontrakt z prestiżową wytwórnią i rozpoczęła podbój brytyjskiej sceny muzycznej.

Zobacz także
Nie żyje legenda polskiego metalu. Padła prośba o „powstrzymanie się od pytań”
Zmarł Tomasz „Demolka” Molka – perkusista zespołu NoNe, współpracownik Sweet Noise i Flapjack, a także uznany tatuator. Artysta miał 52 lata. Informację o jego śmierci potwierdziło Studio Tatuażu Demolka, którego był założycielem.

Prawdziwy przełom nastąpił w 1968 r., gdy Love Affair wypuścili swoją wersję utworu „Everlasting Love” oryginalnie nagranego przez Roberta Knighta. Piosenka błyskawicznie wskoczyła na szczyt brytyjskiej listy przebojów i przez dwa tygodnie nie schodziła z pierwszego miejsca. Utwór stał się muzyczną wizytówką epoki i do dziś jest jednym z najczęściej wybieranych na wesela czy inne ważne uroczystości.

Kolejne single grupy – „Rainbow Valley”, „A Day Without Love” oraz „Bringing on Back the Good Times” – również trafiały do czołówki list przebojów, czyniąc z Love Affair prawdziwą sensację końcówki lat 60.

Kariera solowa Steve’a Ellisa

Pod koniec dekady Steve Ellis zdecydował się na karierę solową i odszedł z Love Affair. Artysta założył kilka nowych formacji – m.in. Ellis oraz Widowmaker – oraz nagrywał solowe albumy. Współpracował z wieloma znanymi muzykami, w tym z Paulem Wellerem i Rogerem Daltreyem.

Pomimo trudności zdrowotnych, które na pewien czas zatrzymały jego karierę, Ellis nie zrezygnował z muzyki. W ostatnich latach powrócił na scenę, nagrywając nowe albumy i koncertując, aż do pożegnalnej trasy w 2025 r.

Nie żyje Steve Ellis

W ostatnim czasie Steve Ellis zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Odszedł w otoczeniu najbliższych 30 października 2026 r. 

Współpracownicy i przyjaciele, w tym Paul Weller, pożegnali go w mediach społecznościowych, podkreślając jego wielki talent, charyzmę i wkład w rozwój muzyki.

Źródło: People, The Guardian

Czytaj dalej: