Tragiczna sobota w centrum Krakowa
Kraków powoli wraca do życia po dramatycznych wydarzeniach, które rozegrały się w sobotnie popołudnie na Rynku Głównym. W wyniku strzelaniny zginęło sześć osób, a szesnaście zostało rannych. W niedzielę centrum miasta zaczęło stopniowo funkcjonować, choć część Rynku pozostaje zamknięta, a na miejscu wciąż pracują policyjni technicy. Rzeczniczka małopolskiej policji, podinsp. Katarzyna Cisło, potwierdziła, że wszyscy ranni przeżyli atak. Część Rynku i dochodzących do niego ulic została już otwarta, by nie paraliżować miasta.
WSZYSTKIE NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE ZNAJDZIESZ NA STRONIE GŁÓWNEJ RMF24.PL
Policyjne działania i śledztwo
W sobotę pościg za sprawcą zakończył się na ul. Dietla, gdzie samochód 24-letniego napastnika został odholowany na policyjny parking. W niedzielę zaplanowano szczegółowe oględziny pojazdu. Do odholowania pozostają jeszcze dwa inne samochody – pojazd, w który uderzył sprawca, oraz policyjny radiowóz. Policja przeprowadzi także oględziny tramwaju, który został ostrzelany podczas ataku.
Żałoba w Krakowie i w całym kraju
W związku z tragedią prezydent Krakowa Łukasz Gibała ogłosił żałobę miejską, która potrwa od niedzieli 8 listopada do środy 11 listopada. Flagi na budynkach miejskich i jednostkach organizacyjnych zostały opuszczone do połowy masztu lub przepasane kirem. Żałobne flagi pojawiły się także na tramwajach i autobusach. Odwołano wszystkie imprezy organizowane przez Urząd Miasta, miejskie jednostki i spółki. Prezydent zaapelował również o ograniczenie wydarzeń rozrywkowych. Od północy z soboty na niedzielę obowiązuje także dwudniowa żałoba narodowa.
Szczegóły ataku i działania sprawcy
Do strzelaniny doszło w sobotę po godzinie 15. Zamaskowany 24-latek wjechał samochodem na płytę Rynku Głównego i otworzył ogień do przypadkowych osób. Sprawca został zatrzymany po wymianie ognia z policją. Według ustaleń policji, mężczyzna był obywatelem Polski, mieszkańcem Ostrowca Świętokrzyskiego, posiadał pozwolenie na broń i nie był wcześniej karany ani notowany. W jego domu znaleziono ciała trzech osób – dwóch kobiet i mężczyzny, którzy, jak poinformował premier Donald Tusk, najprawdopodobniej byli członkami najbliższej rodziny zamachowca.
źródło: RMF FM, RMF24, PAP

