Strzelanina w centrum Krakowa
W sobotę po południu zamaskowany 24-latek wjechał samochodem na krakowski Rynek Główny i otworzył ogień do przypadkowych osób. Zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych, w tym dwóch policjantów.
WSZYSTKIE NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE ZNAJDZIESZ NA STRONIE GŁÓWNEJ RMF24.PL
Policjanci, którzy wykazali się odwagą
Kulik i Morański byli pierwszą załogą, która podjęła interwencję i weszła w bezpośrednią reakcję ze sprawcą. Komendant główny policji Marek Boroń przekazał, że po zgłoszeniu dyspozytor skierował na miejsce 30 załóg policyjnych. Jak podkreślił, to właśnie ci dwaj funkcjonariusze weszli w kontakt z napastnikiem jako pierwsi, choć wspierało ich już wiele patroli.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński ocenił w sobotę wieczorem, że błyskawiczna reakcja policjantów zapobiegła znacznie większej masakrze. Pierwsze strzały w kierunku napastnika padły po trzech minutach od zgłoszenia.
Rzeczniczka małopolskiej policji podinsp. Katarzyna Cisło poinformowała podczas wieczornego briefingu, że ranni funkcjonariusze są przed trzydziestką i służą w policji od kilku lat. Premier Tusk zapewnił, że policjanci „są pod bardzo dobrą opieką”, i dodał: „Cała Polska trzyma za Was kciuki”.
Wystosowano apel o oddawanie krwi dla starszego posterunkowego Jakuba Kulika. Potrzebna jest krew grupy AB Rh+. Osoby oddające krew powinny zaznaczyć, że jest ona przeznaczona dla Jakuba Kulika, policjanta.
Nasi policjanci dzielnie walczą. Też napłynęły informacje, że jeden z nich został wybudzony ze śpiączki
poinformowała w niedzielę rano rzeczniczka małopolskiej policji podinsp. Katarzyna Cisło w Polsat News.
źródło: PAP, RMF24


