Zatrzymano trzy samochody z czterema tonami skradzionych pomarańczy. Złodzieje zostali złapani przez przypadkowy patrol policji. Wzbudzali podejrzenia, ponieważ dwa samochody jechały bardzo blisko siebie. Na prośbę o to by zjechać na bok, samochody przyspieszyły i na początku nieudolnie starały się uciec. Bardzo szybko zostały zatrzymane i tutaj sprawa zaczęła przybierać jeszcze bardziej absurdalny wymiar.
Podejrzani zapytani o to skąd mają przy sobie tyle owoców odpowiedzieli podobno, że jadą z bardzo daleka i zbierali po drodze pomarańcze rozrzucone na ulicy. Udało im się zebrać w ten sposób prawie cztery tony owoców.
Słusznie, w policjantach, wzbudziło to tylko jeszcze więcej podejrzeń. Jakkolwiek zabawna sytuacja okazała się dotyczyć bardzo poważnego przestępstwa. Wkrótce w okolicy odnaleziono jeszcze porzucony samochód ciężarowy, również wypełniony cytrusami. Wszystkie zostały skradzione z pobliskiego magazynu w mieście Carmona.
Trzeba jednak przyznać, że pierwsze wytłumaczenie złodziejaszków naprawdę było rozbrajające.
#PolicÃaSevilla denuncia a cinco personas por el presunto robo de 4.000 kilos de naranjas en una nave de #Carmona #Sevilla
— Emergencias Sevilla (@EmergenciasSev) January 26, 2018
+ Info https://t.co/TNHQAQswAV pic.twitter.com/429OAVOHBc
- Koniec z oszustwami pod Koloseum. Rzym wprowadza radykalne zmiany dla turystów
- Majówka we Włoszech? Na to uważaj! Konsul ostrzega Polaków
- Odkryli gigantyczne źródło magmy. Polacy jeżdżą tu na wakacje! Jest się czego obawiać?
- Ani Hiszpania, ani Włochy. Ten kraj stał się nowym turystycznym hitem Europy
- Przepis na długie życie? Oto, co piją mieszkańcy Sardynii! Żyją nawet 100 lat