Ta sprawa może rzucić spory cień na najnowszą produkcję Christophera Nolana. Wszystko za sprawą książki "Dunkirk: The Story Behind the Major Motion Picture", w której opisane zostały prace przy filmie. Autor książki, Joshua Levine, opisał bowiem sytuację, do której doszło przy powstawaniu scenografii, która według amerykańskich obrońców praw człowieka nie powinna mieć miejsca. O co chodzi? Przy tworzeniu odbojnic według historycznego sposobu pracowali więźniowie.
Joshua Levine na potrzeby stworzenia książki przeprowadził wywiad z osobami związanymi z produkcją, w tym z Garym Fettisem pełniącym funkcję dekoratora planu. Mężczyzna miał dowiedzieć pisarzowi, że zlecił stworzyć odbojnice, które chronią ogromne statki przed odnoszeniem obrażeń. W okolicach francuskiego miasta Dunkierka znaleziono człowieka, który zajmuje się rekonstruowaniem łodzi dla lokalnego muzeum. On potrafił zrobić odbojnice według zwyczajów przyjętych w latach 40. XX wieku. Wówczas do ich stworzenia używano lin owiniętych grubo jutą. Takich rekwizytów było potrzebnych dziesięć. I nie byłoby z tym żadnego problemu, gdyby nie fakt, że człowiek, któremu zlecono wykonanie odbojnic, nie zatrudnił do ich zrobienia więźniów. Skazani mieli na sumieniu mniejsze przestępstwa.
"Mam nadzieję, że producenci o tym wiedzą, bo zaoszczędzili na tym mnóstwo pieniędzy" – można przeczytać na łamach książki.
Właśnie ten fakt może wpłynąć na to, że "Dunkierka" może zostać pozbawiona szans o zawalczenie o Oscary, do których film jest nominowany. Mimo że książka ukazała się czerwcem zeszłego roku, to teraz stało się o tym naprawdę głośno. O sytuacji wypowiedział się Szef Obrony Praw Człowieka, Paul Wright, który nie popiera tego, że nad scenografią filmu pracowali więźniowie:
"Nikt nie doceniłby kostiumografa za to, że wykorzystał do tworzenia kostiumów niewolniczej pracy dzieci. Moim zdaniem taka praca więźniów również jest nadużyciem praw człowieka" – stwierdził Wright, dodając: "Dlatego "Dunkierka" nie powinna być nominowana do Oscarów – zwłaszcza w kategorii "Najlepsza scenografia"".
Na tym nie koniec całego zamieszania wokół "Dunkierki". Jak pisze dziennik "The Telegraph", odbojnice zostały zbudowane we Francji, gdzie nie ma przymusowej pracy dla więźniów. Według francuskiego prawa, skazani pracują w oparciu o konkretną umowę, otrzymując od 25 do 40 proc płacy minimalnej.
Inne zdanie ma brytyjska organizacja Clean Sheet zajmująca się pomocą dla byłych więźniów. Uważa się, że dyskwalifikacja nie powinna zostać uwzględniona. Jak mówi szefowa stowarzyszenia, Jane Smith Gould, fakt zatrudnienia więźniów do pracy nad odbojnicami nie ma żadnego znaczenia.
- Miażdżące recenzje i... podium na Netflixie! Ten zapomniany film z 2009 roku nagle stał się hitem
- Ten film z 1972 roku przeraził nawet Tarantino! „Nie mogłem tego znieść”
- Ten film zmienił nasze myślenie o świecie! Ostatnie godziny, by obejrzeć go na Netflixie
- To najlepiej oceniany film w historii tej platformy! Widzowie w szoku: „nie mogłem w to uwierzyć”. Kiedy polska premiera?
- Ani nie „Ojciec chrzestny III”, ani nie „Pretty Woman”. To najlepszy film z 1990 roku!