Agata Kulesza zapytana o dwie wersje „Lalki”. Mówi wprost, co o tym myśli

Agata Kulesza po raz pierwszy tak szczerze opowiedziała o swojej komediowej kreacji w nowej ekranizacji „Lalki”. W niedawnym wywiadzie aktorka zdradziła, co naprawdę sądzi o postaci pani Meliton, a także odniosła się do medialnej burzy wokół równoczesnego pojawienia się dwóch różnych wersji dzieła Bolesława Prusa.
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
Agata Kulesza, źródło: East News

Agata Kulesza o roli pani Meliton w „Lalce” Macieja Kawalskiego

Agata Kulesza gościła ostatnio w podcaście Małgorzaty Rozenek-Majdan „Z Bliska”. Wprawdzie pretekstem do rozmowy jest debiutujący właśnie w kinach film „Czas, który nie nadszedł”, w którym aktorka wciela się w jedną z głównych ról, jednak podczas rozmowy gospodyni programu wróciła na chwilę do głośnej premiery „Lalki”. Agata Kulesza wcieliła się w produkcji Macieja Kawalskiego w rolę pani Meliton, która pomaga Stanisławowi Wokulskiemu zdobyć serce Izabeli Łęckiej.

Bardzo lubię tę panią Meliton. Sama się do niej uśmiechałam. Jestem bardzo zadowolona, że to zagrałam. Dla mnie komedia jest bardzo trudna, mimo że w „Rodzince” grałam Marysię. Ona jest komediowa, ale taka zajadła. A pani Meliton mnie ucieszyła. Ona jest bardzo bystra, bardzo dobrze wie, jak ten świat funkcjonuje, ale jest też trochę cyniczna – powiedziała Kulesza.

Agata Kulesza powiedziała, co myśli o serialowej wersji „Lalki”

Małgorzata Rozenek-Majdan zapytała też w trakcie rozmowy aktorkę, czy wie, dlaczego równocześnie powstały aż dwie adaptacje „Lalki”. Przypomnijmy, że dwa tygodnie przed kinową premierą produkcji Kawalskiego na Netflixie pojawił się serial „Lalka” w reżyserii Pawła Maślony.

Nie wiem, dlaczego to się tak stało. Trzeba [twórców] zapytać. Nie mam pojęcia, jak to się stało, że powstały [dwie „Lalki] w jednym czasie. Natomiast uważam, że jest to wspaniałe. Dlatego że ludzie obejrzą „Lalkę” w streamingu, później zobaczą „Lalkę” w kinie, a potem być może powiedzą: a co jest w tej książce? I przeczytają książkę – odniosła się do sytuacji aktorka.

Agata Kulesza powiedziała również, co myśli o negatywnych komentarzach dotyczących serialowej wersji „Lalki”, której zarzuca się zbyt duże od odejście od powieści Prusa.

Ja bym się tak nie buntowała. Uważam, że jest wspaniała. Fajnie znać prawdziwą „Lalkę”, żeby zobaczyć, gdzie to meandruje. Nie widzę w tym nic złego – skomentowała aktorka.

Post on Instagram

Agata Kulesza zagrała główną rolę w filmie „Czas, który nie nadszedł”

Do kin wszedł właśnie film Julii Rogowskiej: „Czas, który nie nadszedł”. Agata Kulesza wciela się w nim w rolę Sary. Na ekranie partneruje jej Dobromir Dymecki jako Oskar. Film opowiada o świecie, gdzie starość stała się tematem zakazanym. Sara i Oskar marzyli, by wspólnie przeżyć całe życie. Oskar, podobnie jak większość ludzi, zdecydował się jednak na nowatorską terapię zatrzymującą proces starzenia. Zyskał młody wygląd i akceptację nowego porządku. Sara wybrała inaczej – odmówiła kuracji, przez co trafiła do odizolowanego ośrodka. Po wielu latach, gdy próbuje odzyskać wolność, ich drogi znów się krzyżują. Choć dziś różni ich niemal wszystko, wciąż łączą ich pytania, których przez lata nie mieli odwagi zadać: czy miłość potrafi przetrwać upływ czasu i konsekwencje podjętych decyzji? 

Post on Instagram
Czytaj dalej: