Poplista

1
Sabrina Carpenter Espresso
2
Margaret Miłego lata
3
Lost Frequencies feat. David Kushner In My Bones

Co było grane?

03:49
Męskie Granie Orkiestra Wolne duchy
03:55
Katerine Ayo Technology
04:12
Narcotic Thrust I Like It

Piotr Żyła szczerze o sytuacji rodzinnej: "To Justyna poinformowała mnie, że ma innego partnera"

W niedzielnym wydaniu programu TVN "Uwaga - Kulisy Sławy" gościem był Piotr Żyła - utytułowany skoczek narciarski, prawdziwa osobowość, którą Internet uwielbia za "złote" wypowiedzi. Sportowiec postanowił opowiedzieć o początkach swojej kariery, trudach pracy, jako skoczek i życiu prywatnym.

Poza kulisami życia zawodowego skoczka, mogliśmy też usłyszeć jego zdanie na temat burzliwego zakończenia małżeństwa z Justyną Żyłą, które za sprawą jej publicznych wypowiedzi stało się sprawą medialną. Po raz pierwszy całą sytuację skomentował Piotr Żyła.

Było kilka nieprawdziwych informacji na mój temat

Przypomnijmy, że jego partnerka dotychczas już kilkakrotnie wypowiadała się w mediach oskarżając swojego męża o rozpad związku. Zarzucała mu niedostateczną troskę o dzieci i odejście do innej kobiety. Minęło kilka miesięcy od początku całego sporu. Żyła postanowił w kilku zdaniach podsumować całą sprawę.

Trzeba zaakceptować pewne decyzje

„Przyszedł czas, żeby podsumować to, co się działo. Było kilka nieprawdziwych informacji na mój temat. Przede wszystkim nie wiem, skąd wzięła się informacja o kochance. To Justyna poinformowała mnie, że ma innego partnera. Teraz tak naprawdę chce wrócić do mnie, ale ja już nie chcę. Trzeba zaakceptować pewne decyzje. Wtedy należy nauczyć się żyć od nowa”.

Dodał również, że rozstanie nie było pochopną decyzja. Para próbowała ratować związek, jednak sytuacja nie uległa poprawie. Mimo terapii Żyłowie nie potrafili się porozumieć i odbudować relacji.

„Podjęliśmy z Justyną próbę terapii małżeńskiej, ale wszystko szło w złym kierunku (…) Z Justyną od dłuższego czasu kłóciliśmy się o wszystko. Jak wracałem ze zgrupowań czy z zawodów, to każdą wolną chwilę w domu spędzaliśmy na kłótni. Justyna kilka razy mnie spakowała i w końcu sam zabrałem swoje rzeczy i poszedłem w swoją stronę”.

Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca!

Polecamy