Karol: chłopiec, którego przekleństwem jest cisza

"Każdego dnia powtarzałam mu, jak bardzo go kocham. W dzień śpiewałam mu piosenki, a wieczorem czytam bajki i marzyłam tylko o jednym. O tym, by kiedyś usłyszał mój głos" pisze mama małego Karolka, który cierpi na obustronny niedosłuch przewodzeniowy i czuciowo-nerwowy w stopniu głębokim.
fot. www.siepomaga.pl

Podwójne szczęście

"To było podwójne szczęście. Tak bardzo czekaliśmy na nasze pierwsze, upragnione dziecko, a potem okazało się, że od razu zostaniemy rodzicami dwójki chłopców. To było jak dar, o którym wcześniej nie śmieliśmy nawet marzyć. Ciążę wspominam jako okres radosnego wyczekiwania. Towarzyszyły nam ekscytacja i ożywienie, ale nie strach. Przez myśl nam nie przeszło, że coś może być nie tak…"

Zbyte milczeniem

"Chłopcy urodzili się trochę za wcześnie. Obaj byli słabi, ale zdecydowanie gorzej było z Karolem. Nasz maluszek nie ważył nawet dwóch kilogramów. Świadomość tego, że obaj nasi synowie leżą w inkubatorach, zabrała całą radość z narodzin, zastępując ją strachem i niepewnością. Kiedy w końcu wypisano nas ze szpitala, nie powiedziano ani słowa o tym, że coś jest nie tak".

Drobna a zasadnicza różnica

"Ziarno niepewności zasiała drobna różnica w książeczkach zdrowia obu chłopców w rubryce dotyczącej badań słuchu. U Nikodema niebieska naklejka, a u Karola żółta. Nikt nie wytłumaczył nam skąd ta różnica. Pielęgniarka środowiskowa zbyła nas milczeniem. Nie wiedzieliśmy nic. To były nasze pierwsze dzieci, nie mieliśmy pojęcia w jakim tempie powinny się rozwijać, ale szybko zauważyliśmy, że Karolek odstaje od Nikodema. Nie reaguje na dźwięki, nie odwraca głowy, gdy do niego mówię, nie boi się szczekających psów. Sami przed sobą baliśmy się do tego przyznać, ale wszystko wskazywało na to, że nasz synek nie słyszy."

Jak najszybsza reakcja

"Lekarze kazali nam jak najszybciej zaopatrzyć się w aparat słuchowy. Nie sprawiał on, że Karol słyszał, ale pozwalał zapobiec całkowitemu zanikowi nerwu słuchowego. Nerw ten bowiem zanikał i gdyby zanikł zupełnie, to wówczas żaden zabieg nie był by w stanie pomóc naszemu dziecku. Udało nam się wypożyczyć taki aparat. Zaczęliśmy także chodzić z Karolkiem na rehabilitacje. Teraz pozostawało nam tylko czekać na najważniejsze – wszczepienie implantów ślimakowych do obu uszu. Udało się przeprowadzić tylko jedną z tych operacji. Druga jest odwlekana w nieskończoność, a wiemy, że musi być przeprowadzona jak najszybciej. Dzięki tej operacji Karolek mógłby żyć tak, jak inne dzieci, słyszeć obydwoma uszkami – niczego bardziej nie pragniemy, niż szczęścia naszego dziecka..."

Czytaj więcej...

Wybrane dla Ciebie

Zobacz także

Marysia potrzebuje leku za 8 milionów. Razem możemy jej pomóc!
Zaadoptuj koalę! Kolejny sposób na walkę z pokłosiem pożarów w Australii
Małgorzata Kożuchowska opowiedziała o dramacie, jaki przeżyła w młodości. "Broniłam się, próbowałam się wyrwać"
Nakarm psa z OLX. Na czym polega akcja i jak możesz pomóc?

Gorący temat

Tragedia na planie zdjęciowym. Nie żyje dwóch aktorów
Na planie zdjęciowym do serialu "Bez strachu przed prawdą" emitowanym w meksykańskiej stacji Televisa doszło do tragicznego zdarzenia. Aktorzy, którzy odgrywali jedną ze scen na wiszącym moście, runęli w przepaść. Oboje zmarli.

Reklama

Najnowsze wpisy

Sandra Kubicka bierze ślub! Do sieci trafiły zdjęcia zaproszeń na ceremonię
Joanna Krupa pokazała wyjątkowe zdjęcie małej Ashy z tatą! Do kogo bardziej podobna jest mała pociecha?
Nie żyje mama Celine Dion. Kobieta zmarła w czwartą rocznicę śmierci swojego syna
Już jutro w Pytaniu na Śniadanie reportaż o pracy w RMF FM
"Radio, kamera, akcja" - odcinek 5. Kto w RMF FM ma arachnofobię?
Kolejny aktor odchodzi z "M jak Miłość"?! Jego wątek cieszył się dużą sympatią widzów

Reklama