Nie żyje młody gwiazdor Disneya. Miał zaledwie 20 lat

Nie żyje 20-letni aktor Disneya. O śmierci Camerona Boyce'a znanego m. in. z serialu młodzieżowego "Jessie" poinformowała jego rodzina. Jak podano w oficjalnym komunikcie, młody aktor zmarł we śnie. Boyce występował w wielu produkcjach telewizyjnych i kinowych: "Eagle Eye", "Lustra", "Powodzenia, Charlie!", "Taniec rządzi" czy "Duże dzieci".

View this post on Instagram

@i_d

A post shared by Cameron Boyce (@thecameronboyce) on

Nie żyje Cameron Boyce

Zagraniczne media informują o śmierci 20-letniego Camerona Boyce’a. Młody aktor popularność zyskał dzięki występom w produkcjach Disneya. Można go było oglądać m. in. w serialu „Jessie”, a także w „Taniec rządzi” czy „Powodzenia, Charlie!”. Wystąpił także w teledysku do piosenki „That Green Gentleman” zespołu Panic! At The Disco. Przed kamerą debiutował w 2008 roku, w wieku 9 lat.

Przyczyna śmierci aktora

Śmierć młodego gwiazdora Disneya potwierdził rzecznik rodziny. „Z głębokim żalem informujemy, że dziś rano straciliśmy Camerona. Zmarł we śnie” – poinformowano – „Świat stracił bez wątpienia jedną z najjaśniejszych gwiazd, ale jego duch będzie żył dzięki dobroci i współczuciu wszystkich, którzy go znali i kochali. Jesteśmy całkowicie załamani i prosimy o uszanowanie naszej prywatności w tym niezwykle trudnym czasie”.

Jak podaje „The Independent”, Boyce doznał we śnie ataku, który miał mieć związek z chorobą, na którą od lat się leczył. Rodzina 20-letniego aktora poprosiła o uszanowanie jej prywatności w tym trudnym czasie.

View this post on Instagram

tb to winter ?

A post shared by Cameron Boyce (@thecameronboyce) on

Wybrane dla Ciebie

Zobacz także

Nie żyje gwiazdor produkcji Disneya! Miał 24 lata
Demi Lovato świętuje 5 lat trzeźwości. Gwiazda Disneya opowiada o uzależnieniu
Miley Cyrus kończy 24 lata. Tak zmieniała się od początku kariery
Natalia Kukulska w piosence do nowej produkcji Disneya!

Gorący temat

Randy Kraft, dusiciel z południowej Kalifornii - skazany na karę śmierci za zabójstwo 16 osób
Był upalny letni poranek 1983 roku. Dwóch policjantów z drogówki zauważyło kierowcę, który dokonywał częstych i niebezpiecznych zmian pasa ruchu. Postanowili go zatrzymać. Kierowca zjechał na pobocze, wysiadł z auta i ruszył w stronę radiowozu. Szedł spokojnie, nie zdradzając żadnych gwałtownych intencji, ale mimo tego zachowanie mężczyzny wydało się dziwne: jego spodnie nie były zapięte, a w ręku miał butelkę z piwem, które wylał na beton. Na przednim siedzeniu znaleźli martwe ciało...

Reklama

Najnowsze wpisy

Anna Lewandowska i Olga Kalicka w identycznych sukienkach. Która wygląda lepiej?
Agrowczasy z Enejami i RMF FM. Mieszczuchy zaznały wiejskiego życia!
Joanna Koroniewska w bikini. Pochwaliła się naturalnym dekoltem: "Całkiem nienadmuchana"
Marietta z "Hotelu Paradise" założyła bikini i pokazała zdjęcie. "Odważyłam się"
Adam Małysz zarażony koronawirusem. Skoczek ma ważną wiadomością dla fanów
Awantura w studiu Polsatu Sport. Prowadzący rozdzielali gości [WIDEO]

Reklama