Co robi dziś "Laska" z komedii "Chłopaki nie płaczą"? Wiemy, co stało się z Tomaszem Bajerem

Tomasz Bajer wcielił się w rolę "Laski" w filmie "Chłopaki nie płaczą", od premiery którego minęło właśnie dwadzieścia lat. Później wystąpił także w "Poranku kojota", zagrał także kilka epizodów w serialach. W końcu jednak słuch o nim zaginął. Bajer zrezygnował z aktorstwa. Wyjechał z Polski na wiele lat, by niedawno wrócić i rozpocząć własny biznes. Czym się teraz zajmuje?

fot. Wellman/AKPA

„Laska” z „Chłopaki nie płaczą

Od premiery filmu „Chłopaki nie płaczą” w reżyserii Olafa Lubaszenki minęły właśnie dwie dekady. Komedia, która z pewnością zasłużyła na miano kultowej, pomimo upływu czasu wciąż bawi. Wiele kwestii wypowiadanych przez bohaterów filmu Lubaszenki na stałe weszło do codziennego języka. Jedną z najpopularniejszych postaci kojarzonych z „Chłopakami…” jest „Laska”, w którego wcielił się Tomasz Bajer. Kiedy stanął na planie filmu Lubaszenki, miał 21 lat i był naturszczykiem.

Olaf Lubaszenko „znalazł” Bajera na spotkaniu w Poznaniu, z którego ten pochodzi. W rozmowie z Onetem odtwórca roli słynnego „Laski” opowiedział o szczegółach tego spotkania.

„Byłem wtedy uczniem Prywatnego Anglojęzycznego Liceum Ogólnokształcącego w Poznaniu. Długo rozmawialiśmy z Olafem, także o narkotykach wśród znanych ludzi. Potem powiedział, że kręci film, i poprosił o numer telefonu. Podałem numer babci, u której wtedy czasowo mieszkałem. Po miesiącu odebrałem telefon z zaproszeniem na casting. Rolę „Laski" dostałem od razu”

– wspomina.

„Dopiero po latach dowiedziałem się z książki „Chłopaki niech płaczą”, że Olaf musiał walczyć z producentami, żebym zagrał. Twierdzili, że obsadzenie takiego amatora jak ja to zbyt duże ryzyko. No ale on postawił na swoim. Zawsze będę mu za to wdzięczny”

– dodaje.

Tomasz Bajer po „Chłopakach…”

Po „Chłopakach…” Tomasz Bajer wystąpił w jeszcze jednym filmie Lubaszenki – „Poranku kojota”. Potem zagrał także kilka epizodycznych ról w serialach. W końcu jednak słuch o nim zaginął. Bajer porzucił aktorstwo. Jak mówi dzisiaj, z chodzeniem na castingi było mu po prostu nie po drodze. W tamtym czasie mieszkał i studiował w Poznaniu, zaś wszystkie castingi odbywały się w Warszawie.

Bajer zawsze sporo podróżował. W pewnym momencie podjął decyzję, by wylecieć do Australii. Tam osiadł na długie lata, zdobywając wiele nowych doświadczeń.

„Wyjazd do Australii był bardzo spontaniczny. Mieszkałem w tamtym okresie u mamy, liżąc trochę rany po dziesięcioletnim związku, paru nieudanych inwestycjach i innych działaniach. Trochę pomagałem w domu, ale generalnie się obijałem. Stwierdziłem, że jeżeli dalej będę tak funkcjonował, to równie dobrze mogę założyć kalosze, pójść pod sklep, otworzyć browar albo wódkę i spędzić tak resztę życia. Zrozumiałem, że najlepszym kopem będzie samodzielny wyjazd, bez pomocy rodziny, jak najdalej od Polski. A że już wcześniej byłem w Australii przez blisko rok, kierunek wydał mi się oczywisty. Mieszkał tam mój kolega, który zapewniał, że jak przyjadę, to praca się znajdzie i wszystko będzie dobrze. Ale aż tak dobrze nie było”

– powiedział w wywiadzie dla Onetu.

Co robi dzisiaj Tomasz Bajer?

W Australii pracował w branży budowlanej. Mieszkając w Sydney, trafił do firmy budowlanej, która zajmowała się również renowacją drewna i stali. Później to samo robił w Norwegii. Kiedy popyt na usługi renowacyjne zaczął spadać, Bajer uznał, że powinien się przekwalifikować. W końcu wrócił do Polski, gdzie rozpoczął własny biznes.

„Od dwóch lat jestem technikiem PDR. Zrobiłem w Lesznie specjalny kurs u kolegi, z którym teraz wspólnie prowadzimy firmę. Zajmujemy się bezlakierowym usuwaniem wgnieceń z karoserii aut oraz prowadzeniem kursów PDR. Może nie jest to prosta robota, ale w miarę czysta, wymagająca precyzji, cierpliwości i oka do detalu. Czyli czegoś, co zawsze było moją mocną stroną”

– zdradził.

Niedawno na ekrany polskich kin wszedł film „Futro z misia”, w którym wystąpiła część obsady „Chłopaki nie płaczą”. Tomasza Bajera w filmie jednak zabrakło. Jak powiedział Onetowi, nie otrzymał propozycji wystąpienia w nowej, niezbyt ciepło przyjętej przez krytyków produkcji. Bajer przyznaje jednak, że chociaż od jego występu w „Chłopakach…” minęły już dwie dekady, ludzie nadal rozpoznają go na ulicy.

„Najczęściej rozpoznają mnie po głosie, po wyglądzie rzadziej. Wiadomo, że się trochę zmieniłem, chociaż dzięki dobrym genom nie postarzałem się za bardzo. To są zawsze bardzo przyjemne sytuacje, nie było chyba ani jednej niemiłej. Może dlatego, że „Laska” to bardzo pozytywny chłopak”

– mówi.

Wybrane dla Ciebie

Zobacz także

Olaf Lubaszenko schudł 60 kilogramów. Jak tego dokonał? Obyło się bez skalpela
Olaf Lubaszenko schudł. Dziś już tak nie wygląda

Gorący temat

Małgorzata Kożuchowska stworzyła akcję "Milion na milion". Zbiera na laptopy dla najuboższych rodzin
W tej wyjątkowej sytuacji na świecie edukacja dzieci musiała ograniczyć się wyłącznie do internetu. Szkoły pozostają nadal zamknięte, a nauczyciele prowadzą zajęcia dla uczniów i studentów online. Niestety nie każdy ma w domu laptopa i dostęp do sieci. Małgorzata Kożuchowska z okazji miliona obserwatorów na Instagramie postanowiła stworzyć zbiórkę na milion złotych, z której zebrane pieniądze przeznaczy na kupno laptopów i tabletów dla najbiedniejszych rodzin. Gwiazda wpłaciła już 30 tysięcy złotych. Teraz Twoja kolej!

Reklama

Najnowsze wpisy

Tylko jeden jako papież nosił imię...? Kogo Mika Kojonkoski przygotowuje do zimowych igrzysk olimpijskich w 2022 r.?
Hongkong: Pandy zaczęły spółkować po 10 latach, gdy zamknięto zoo! Do tej pory turyści im przeszkadzali
Godziny otwarcia sklepów w Wielki Piątek i Wielką Sobotę 2020. Biedronka, Lidl, Kaufland i inne
Córka zmarłego Paula Walkera opublikowała ich wspólne nagranie. "Nigdy nie sądziłam, że się tym podzielę"
Marcelina Zawadzka kusi głębokim dekoltem. "Najpiękniejsza kobieta świata"- komentują internauci
Julia Wieniawa uprawia jogę w skąpym bikini. Aktorka kusi na Instagramie

Reklama