Ratujmy Antosia! Chłopczyk walczy aż z dwoma nowotworami. Liczy się każda złotówka!

Antoś ma cztery miesiące, a niedawno zdiagnozowano u niego guza mózgu, a także nowotwór oczu. Rodzina zorganizowała w sieci zbiórkę pieniędzy na leczenie, apelując o pomoc. Przed nim najtrudniejsza walka na śmierć i życie - dodają...

Zbiórka na pomoc Antosiowi

 


Antoś przyszedł na świat cztery miesiące temu. Od dłuższego czasu jego życie to jednak nieustanna walka z chorobami, które zaatakowały jego organizm – u chłopczyka zdiagnozowano guza mózgu oraz siatkówczaka. Rodzice uruchomili internetową zbiórkę pieniędzy na leczenie chłopca, jednocześnie dzieląc się trudnymi przeżyciami. Poniżej ich słowa, jakie zamieścili na stronie zbiórki.

Rodzice Antosia proszą o pomoc

Nasze szczęście trwało zaledwie 3 miesiące. Antoś był naszym szczęściem, jego przyjście na świat miało dla nas ogromne znaczenie. Wiedzieliśmy, że świat się zmieni. Pierwsze uśmiechy, radosny śmiech niosący się pod całym domu. Wiedzieliśmy, że rodzicielstwo nie wygląda jak na obrazkach, ale każdy wspólny dzień wyciskaliśmy jak gąbkę wzajemnie tworząc rodzinę. Patrzeliśmy rozczuleni w te pełne ufności oczy...

Dokładnie 3 tygodnie temu, świat budowany z naszych uśmiechów, radości i trosk runął. Teraz każdego dnia stawiamy mur z łez, strachu i przerażenia w nadziei, że uratuje nasze dziecko przed wyrokiem śmierci.

Zaczęło się od tego, że Antoś przestał oddychać. Kiedy to zauważyliśmy, sami wstrzymaliśmy oddech. Nie było nawet chwili do stracenia, w takich sytuacjach człowiek automatycznie przechodzi w tryb poszukiwania pomocy. Pierwsze badania w szpitalu i kolejne złe informacje: lekarze mówili początkowo o płynie w głowie, później o podejrzeniu guza. Rezonans potwierdził to, czego baliśmy się najbardziej - u synka zdiagnozowano glejaka. Guz został usunięty - w małej główce zmieściła się zmiana wielkości dużej śliwki! Operacja trwała ponad 8 godzin… A my czekaliśmy, modliliśmy się, czuwaliśmy - czas dłużył się w nieskończoność, a my mieliśmy nadzieję tylko na jedno - w końcu usłyszeć dobre wieści. Niestety, lawina złych wiadomości była nie do zatrzymania…


Zdjęcie ze strony zbiórki

U Antosia prócz glejaka mózgu, zdiagnozowano też nowotwór obu oczek. Siatkówczak - jedno słowo, które było jak sztylet wbity prosto w serce. Lekarze powiedzieli nam, że to pierwszy taki przypadek. Maluszka z dwoma niebezpiecznymi typami nowotworów jeszcze na oddziale nie było. “Nie możemy wróżyć z fusów, nie wiemy, jakie są szanse…” - to jedyny komunikat, na jaki możemy liczyć obecnie. Czekamy na wyniki badania guza - musimy poznać stopień jego złośliwości, musimy działać, by ratować Antosia.

Poszukiwania ratunku doprowadziły nas do innych rodziców, którzy mierzyli się z podobnymi przypadkami. Chcemy zawalczyć z nowotworem Antosia pod opieką najlepszych specjalistów. Na taką właśnie możemy liczyć w USA - to tam lekarze ratują nie tylko oczy, ale też życie. Wciąż czekamy na ostateczny kosztorys, ale ze wstępnych informacji wynika, że ratunek Antosia może kosztować nawet półtora miliona złotych! Skąd wziąć taką kwotę w zaledwie kilka tygodni?! Jak powiedzieć własnemu dziecku, że na drodze do ratowania życia stanęły środki?

Czas w naszym przypadku to największy wróg. Musimy być gotowi wyruszyć w drogę, jak tylko otrzymamy kwalifikację do leczenia. Błagamy! Prosimy! Otwórzcie serca, zaangażujcie wszystkich, by razem z nami ratować Antosia! Ta ogromna kwota brzmi dla nas, jak cud, ale wierzymy, że cuda się zdarzają. Jeśli stracimy nadzieję, to tak, jakbyśmy zgodzili się na śmierć…

Antoś ma przed sobą życie. Pierwszy krok, pierwsze słowo, pierwszy świadomy uśmiech. Świadomość tego, że choroba nam go zabierze, zanim cokolwiek się wydarzy sprawia, że nie śpimy w nocy. Maleńka iskierka nadziei wciąż tli się w naszych sercach - nadzieja na życie i błaganie o ratunek - to wszystko, co teraz mamy.
Rodzice

Zbiórka na pomoc Antosiowi dostępna jest TUTAJ.
 

Wybrane dla Ciebie

Zobacz także

Dziennikarka TVP walczy z rakiem. Klementyna Wohl zbiera pieniądze na operację guza. "Ograniczone możliwości leczenia brzmią jak wyrok"
Kubuś urodził się z niedorozwojem kości udowej. Tylko kosztowne operacje mogą pomóc! "Sami nie damy sobie z tym rady"
Uratujmy życie Maciusia! Potrzeba aż 8 milionów złotych!
Ma 18 lat i walczy z guzem mózgu! By ratować Julkę, potrzeba 8 milionów złotych!

Gorący temat

Przykuły ojca łańcuchami do ściany. Mężczyznę po 8 dniach uwolniła policja
Do niecodziennego zdarzenia doszło w pierwszej połowie lipca w położonym w regionie Madrytu, mieście Torrejon de Ardoz. Dzieci przykuły swojego ojca do ściany jednego z pokoi za pomocą łańcuchów. Tak "zabezpieczonego" mężczyznę przetrzymywały przez 8 dni. Jak tłumaczyły później policji, zrobiły to, bo "miał on problemy psychiczne".

Reklama

Najnowsze wpisy

"Nie, nie możesz teraz odejść..." śpiewa Hanna Banaszak do słów Jonasza Kofty. Znasz tytuł? Odpowiedź za 75 tys. zł [MILIONERZY]
W jakim czasie światło pokonuje drogę ze Słońca na Ziemię? 8 sekund, 8 minut, 24 godziny czy 365 dni? Odpowiedź za 40 tys. zł [MILIONERZY]
Choroba brudnych rąk to żółtaczka typu A, ospa wietrzna, angina czy gruźlica? Odpowiedź za tysiąc złotych [MILIONERZY]
Czworonożny celebryta. Tygrys bawi się w zoo w Texasie! [WIDEO]
Odwaga godna największego bohatera. Dziewczynka uratowała tonącego chłopca!
Jest szybciej i niebezpieczniej. Nowy zwiastun filmu o przygodach Jamesa Bonda "Nie czas umierać" przypomina o zbliżającej się premierze! [WIDEO]

Nie przegap

Huk i pomarańczowe niebo. Nad Norwegią przeleciał meteor [WIDEO]
Nie żyje aktor "Barw szczęścia". Jan Pęczek zmarł po długiej chorobie
Mateusz z "Gogglebox" odsłonił ciało na plaży. Tak wygląda po zgubieniu 160 kg [ZDJĘCIE]
"Ślub od pierwszego wejrzenia". Aga pokazała zdjęcia z wakacji! Zaprezentowała na nich ciążowy brzuszek!
Ewa Chodakowska w skąpym stroju kąpielowym i odważnej pozie. Pokazała za dużo?
Sześcioraczki z Tylmanowej nie do poznania. Nowe zdjęcie rozczula! "Ale te dzieciaczki wyrosły"
Skażona chmura dymu dotrze do Polski? Jest komunikat IMGW po wybuchu w Leverkusen

Reklama