Według doniesień mediów zza oceanu, Paul McCartney ma zagrać niewielką rolę u boku Johnny’ego Deppa w filmie „Piraci z Karaibów 5”, którego oryginalny tytuł brzmi „Pirates of the Carribean: Dead Men Tell No Tales”. Póki co nie wiadomo, jaką postać miałby zagrać legendarny muzyk, ale jego angaż do filmu to z pewnością miła wiadomość dla wszystkich fanów The Beatles i solowej twórczości McCartneya.
Ex-Beatles nie jest pierwszą gwiazdą rocka, która wystąpiła w serii „Piraci z Karaibów”. Członek innej legendarnej grupy, gitarzysta The Rolling Stones Keith Richards, wcielił się w ojca ekscentrycznego Jacka Sparrowa w filmach „Piraci z Karaibów: Na krańcu świata” i „Piraci z Karaibów: Na nieznanych wodach”.
Piąta część serii „Piraci z Karaibów” ma wejść na ekrany kin już w przyszłym roku. W filmie w reżyserii Joahima Roenninga i Espena Sandberga będziemy mogli zobaczyć dobrze już znanych z poprzednich części aktorów – Johnny’ego Deppa, Orlando Blooma czy Geoffreya Rusha. W filmie zagra także Javier Bardem, który odegra rolę czarnego charakteru – kapitana Salazara.
- Spielberg wraca na szczyt. Nowy film legendarnego reżysera wywołał prawdziwe szaleństwo
- Aż 95% widzów jest zachwyconych! Ten hit okrzyknięto „najlepszym filmem wojennym ostatnich lat”
- Najlepsza ekranizacja Agathy Christie, o której mało kto słyszał. Ten zapomniany film z 1982 roku to absolutny majstersztyk
- Zdobył aż 7 Oscarów. To „najlepszy film wojenny wszech czasów”, który bije na głowę współczesne kino
- Ta niezwykła produkcja to prawdziwa perełka na Netflix. Widzowie i krytycy są absolutnie zachwyceni