Problemy z popularnymi aplikacjami do zamawiania jedzenia? UOKiK bada sprawę

Nieprawidłowości w ramach składania zamówień w aplikacjach mobilnych? Prezes UOKiK Tomasz Chróstny wszczął postępowanie wobec Glovo i Uber Eats. Na co skarżą się konsumenci?
fot. Shutterstock

Glovo i Uber Eats 

Trwa postępowanie dot. naruszenia zbiorowych interesów konsumentów w ramach działań podejmowanych przez Glovo. „Pod lupą” także kolejna firma. Jak wskazuje Polska Agencja Prasowa, Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie wyjaśniające wobec Uber Eats. Do urzędu miały docierać skargi konsumentów. Informowali oni o nieprawidłowościach w ramach składania zamówień w aplikacjach mobilnych.

Konsumenci wskazywali, że np. płacili za zamówienie wyższą cenę niż ta, o której byli informowani przed złożeniem zamówienia. Skargi dotyczyły także rozliczania się przedsiębiorców za niezrealizowane zamówienie – pisze PAP.

Co było nie tak?

Dodatkowo, mieli być informowani o rabatach, których później nie mogli wykorzystać. Firma Glovo wyjaśnia, że taka sytuacja mogła mieć miejsce ze względu na niespełnienie wymagań. Tu za przykład wskazuje dane podane na innym koncie w aplikacji. UOKiK twierdzi, że spółka powinna takie informacje weryfikować jeszcze przed złożeniem zamówienia, tak by konsument wiedział, ile ostatecznie zapłaci. Skargi zawierały również adnotację dot. działań podejmowanych przez firmę w przypadku braku produktów spożywczych.

Zamówienie było zmieniane bez konsultacji z zamawiającym. UOKiK tłumaczy, że miało to duże znaczenie dla osób, które chciały skorzystać z rabatu, ponieważ gdy nie zapłaciły za zakupy określonej kwoty, rabat nie był naliczany – czytamy na stronie Polskiej Agencji Prasowej.

Sankcje nawet do 10 proc. obrotu

Klienci skarżyli się na problemy związane ze zwrotem pieniędzy za niezrealizowane czy też anulowane zamówienia i nieuwzględnianie rabatów w przypadku Uber Eats. Według konsumentów kontakt z przedsiębiorcą ma być utrudniony, a co za tym idzie, składanie reklamacji – kłopotliwe. Tomasz Chróstny zaznaczył, że popularność aplikacji do zamawiania jedzenia rośnie. Za coraz większym zainteresowaniem, powinny stać, według niego, standardy ochrony konsumentów. Tym samym podkreśla konieczność monitorowania zgłoszeń klientów i praktyk stosowanych przez aplikacje. Sankcje za naruszanie zbiorowych interesów konsumentów mogą wynieść nawet do 10 procent obrotu przedsiębiorcy.

Nie może być mowy o wprowadzaniu w błąd – zaznaczył prezes UOKiK.

UOKiK bierze pod lupę nieuczciwych influencerów. Mogą spodziewać się kar finansowych?
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zajmie się nieuczciwymi influencerami. UOKiK zamierza sprawdzić, czy gwiazdy Internetu odpowiednio oznaczają swoje posty reklamowe. W sprawie zostało już wszczęte postępowanie wyjaśniające. Czy twórcom grożą...

Źródło: PAP

Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca!

Polecamy