Nie żyje Alejandro „Jano” Fuentes, meksykański piosenkarz biorący udział w tamtejszej pierwszej edycji programu „The Voice”. Meksykanin 16 czerwca został postrzelony w Chicago, gdzie z przyjaciółmi świętował swoje 45. urodziny. W stanie krytycznym został przewieziony do szpitala, gdzie zmarł w ten weekend.
Podczas świętowania swoich urodzin, do Fuentesa podszedł niezidentyfikowany do tej pory mężczyzna, każąc mu wysiąść z samochodu. Gdy 45-letni piosenkarz odmówił, napastnik zaczął strzelać, trzykrotnie trafiając w głowę uczestnika „The Voice”. Policja stara się ustalić motyw morderstwa.
Niewiele ponad tydzień przed śmiercią uczestnika meksykańskiej edycji „The Voice”, w taki sam sposób została zamordowana Christina Grimmie. 22-letnia piosenkarka brała udział w amerykańskim „The Voice”. Została postrzelona 10 czerwca w trakcie koncertu w Orlando na Florydzie, a dzień później zmarła w szpitalu. Jej morderca, 27-letni Kevin James Loibl, popełnił samobójstwo.
Czytaj dalej:
- Nie żyje legenda hip-hopu. Raper zmagał się z nowotworem
- Śmierć to nie koniec? Serce już nie bije, ale mózg wciąż może być świadomy
- Uczestnik „The Voice of Poland” nie żyje. Dopiero co zagrał w „Na sygnale”
- Ekspertka ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia” nie żyje. Schilling była ikoną formatu
- Nie żyje aktor Maciej Pesta. Miał dopiero 43 lata