O czym opowie nowy film Wojciecha Smarzowskiego?
Wojciech Smarzowski, twórca m.in. „Wołynia”, „Kleru” i „Domu dobrego”, pracuje nad prawdopodobnie najdroższym filmem w swojej karierze. Tym razem reżyser zamierza przenieść widzów do początków państwa polskiego i opowiedzieć o Słowianach oraz Mieszku I.
Roboczo projekt nosi tytuł „Słowianie. Swaćba”. Jak zapowiadają twórcy, produkcja ma być nie tylko historycznym widowiskiem, lecz także próbą przypomnienia dawnego świata słowiańskich wierzeń, obrzędów i konfliktów, które wpłynęły na kształt polskiej tożsamości. Nad projektem Smarzowski ma pracować już od około dekady.
Będzie trylogia?
Jak informował „Telemagazyn” na początku tego roku, rozważana jest realizacja całej trylogii zatytułowanej kolejno: „Swaćba”, „Chrzest” i „Postrzyżyny”. Fabuła ma zostać oparta na trzech głównych elementach. Pierwszym będzie sensacyjna intryga oraz losy bohaterów uwikłanych w dramatyczne wydarzenia. Drugi stanowić ma warstwa historyczna, obejmująca kilka lat panowania Mieszka I, w tym jego konflikt z Wichmanem oraz walki z Wieletami i Wolinianami. Trzecim filarem będą słowiańskie wierzenia i mitologia.
Bardzo leży nam na sercu, by dowartościować słowiańską mitologię, którą nam zabrano. Zostaliśmy skolonizowani przez przyjęcie chrześcijaństwa, a nasza mitologia została przez to wycięta i zapomniana – mówił Wojciech Rzehak w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” w 2024 roku.
To właśnie Rzehak ma być autorem scenariusza. Pisarz i polonista współpracował już ze Smarzowskim przy filmie „Kler”.
Czym jest „swaćba”?
„Swaćba”, nazywana również „swadźbą”, to staropolskie określenie ceremonii zawarcia małżeństwa, a także związanych z nią relacji i struktur społecznych. W języku rosyjskim „swadźba” oznacza wesele. To właśnie dlatego pojawiają się żartobliwe komentarze, że Wojciech Smarzowski przygotowuje swoje trzecie „Wesele” — tym razem osadzone w realiach X wieku.
Zobacz również: W nowym filmie Smarzowskiego gra główną rolę. Co wiemy o Agacie Turkot?
Kiedy premiera i kto zagra w filmie?
Twórcy nie ujawnili jeszcze ani daty premiery, ani nazwisk aktorów, którzy pojawią się w obsadzie. Nieoficjalnie mówi się o premierze planowanej na 2028 rok. Wiadomo natomiast, że produkcja będzie wymagała czasu. Powodem są m.in. plany budowy kilku grodów oraz dbałość o historyczne i kulturowe szczegóły.
Przywiązujemy ogromną wagę do detali: zwyczajów, obrzędów, strojów i uzbrojenia. Nie chcemy, by film był jedynie powierzchownym, oderwanym od realiów wyobrażeniem o epoce – podkreślał Wojciech Rzehak.
Rekordowy budżet na film
Produkcja Wojciecha Smarzowskiego będzie jednym z najdroższych polskich filmów zrealizowanych po 1989 roku. Jej budżet ma wynieść 62,5 mln zł. Polski Instytut Sztuki Filmowej przyznał filmowi 7 mln zł dofinansowania. Jak informuje magazyn Elle. producenci wnioskowali o wyższą kwotę — było to 9 mln zł. Przyznana dotacja odpowiada około 11,2 proc. całego budżetu i była najwyższym wsparciem przyznanym w ramach tej sesji PISF.
Czytaj też: Wojciech Smarzowski znów uderza w tabu. „Dom dobry” to mocny głos o przemocy domowej


