Tyler Sanders - kim był?
Młody aktor pochodził z Teksasu. Karierę rozpoczął mając zaledwie 10 lat w serialu "JLW Academy". Na małym ekranie mogliśmy go zobaczyć m.in. w "9-1-1: Samotna gwiazda", "The Rookie" czy "Fear The Walking Dead". Został nominowany do nagrody Emmy za rolę w filmie "Dodaj magii: Miasto tajemnic", emitowanego na platformie Amazon Prime. Obecnie dwa filmy z jego udziałem są w postprodukcji.
Nagłe odejście
Chłopiec zmarł 16 czerwca w swoim domu w Los Angeles. Swoje 18-ste urodziny świętował zaledwie 4 miesiące temu. Smutną wiadomość potwierdzili jego przyjaciele podczas rozmowy z "The New York Post". Agent zmarłego aktora - Pedro Tapia, wydał oświadczenie w tej sprawie.
Dokładna przyczyna śmierci nie jest znana i na ten moment jest ustalana przez funkcjonariuszy. Nie możemy więcej tego komentować. Tyler był utalentowanym aktorem i miał przed sobą piękną przyszłością. Wychowywał się we wspaniałej rodzinie i prosimy, o uszanowanie prywatności jego najbliższych - mówił.
Kondolencje
Obecnie rodzina czeka na wyniki sekcji zwłok. 5 dni przed śmiercią Tyler opublikował na swoim Instagramie ostatnie zdjęcie. Wtedy jeszcze nic nie wskazywało na to, że za kilka dni odejdzie. Fani aktora są dalej w ogromnym szoku. Na profilu zmarłego już pojawiły się kondolencje. "Mam nadzieję, że jesteś teraz w dobrym miejscu" czy "Spoczywaj w pokoju" - takie komentarze możemy przeczytać pod ostatnim postem aktora.
Spoczywaj w pokoju, bracie. Dziedzictwo trwa nadal, dzięki za wpływ, jaki na nas wszystkich wywarłeś - napisał przyjaciel Chandler Dean, również aktor.
- Nie żyje legenda hip-hopu. Raper zmagał się z nowotworem
- Śmierć to nie koniec? Serce już nie bije, ale mózg wciąż może być świadomy
- Uczestnik „The Voice of Poland” nie żyje. Dopiero co zagrał w „Na sygnale”
- Ekspertka ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia” nie żyje. Schilling była ikoną formatu
- Nie żyje aktor Maciej Pesta. Miał dopiero 43 lata

