Poplista

1
Daria Zawiałow Złamane serce jest OK
2
Hozier Too Sweet
3
Kaśka Sochacka Szum

Co było grane?

04:50
EMO Nie mówiła nic
04:53
LemON Napraw
04:56
Daddy Yankee / Snow Con Calma

Finał "Sanatorium miłości 5". Kto został królem i królową turnusu? Ostatni odcinek pełen wzruszeń! [STRESZCZENIE ODCINKA]

Ostatni odcinek "Sanatorium miłości 5" w TV! 10. epizod był pełen emocji, a uczestnicy wybrali "króla i królową turnusu". Kto wygrał? Jak wyglądały wzruszające pożegnania? Poniżej streszczenie!

Sanatorium miłości”, sezon 5, odcinek 10. Finał edycji. Co się wydarzyło? Streszczenie

Na zakończenie turnusu kuracjusze mogli wziąć udział w sensualnej sesji fotograficznej: bohaterowie pozowali niemal bez ubrań, odsłaniając ciała. Podczas gdy jedni bez wahania podjęli się tego zadania, inni byli nieco mniej entuzjastycznie nastawieni.

Nagość dla mnie jest krępująca, bo jednak kiedyś było piękniej – i to o dużo. I to się pamięta. Łatwiej mają młode dziewczyny, ponieważ mają piękne ciała… Kiedyś byłam młoda i piękna, teraz już zostało „i”, ale postanowiłam, że się zabawię – relacjonowała przed kamerami Ewa.

Po sesji dwójka kuracjuszy udała się na ostatnią randkę podczas tego turnusu. Bożena i Zdzisław mogli skorzystać z usług pań masażystek.

Ja uważam, że to już jest taki wyższy stopień intymności i bliskości ludzi, kiedy jest nam dobrze i nie musimy rozmawiać – przyznał oczarowany partnerką mężczyzna.

Zdzisław był również gościem Marty Manowskiej, która wysłuchała historii jego życia.

Nie myślałem, że spotkam tu kogoś takiego, jak Ula – relacjonował.

Opowiedział także o swoim małżeństwie, które niestety zakończyło się rozstaniem. 

„Sanatorium miłości 5”. Kto został królem i królową turnusu? Wyniki

Uczestnicy „Sanatorium miłości 5” udali się na uroczysty bal, prezentując się w eleganckich, „wieczorowych” wydaniach. Na miejsce zawiozły ich charakterystyczne samochody: „nyski”. Panowie, którzy jako pierwsi pojawili się na sali, nie mogli doczekać się przybycia swoich koleżanek.

Każda z tych pań wygląda przynajmniej jak królowa – powitał jej Józef.

Wspomniany kuracjusz był również autorem słów i muzyki do piosenki specjalnie przygotowanej na finał. Następnie każdy z uczestników dziękował swoim nowym znajomym za wspólnie spędzony czas. Jako pierwszy na środku pojawił się Zbyszek, dzieląc się napisanym przez siebie wierszem.

Po wzruszających wyznaniach do prowadzącej – Marty Manowskiej – dołączył Łukasz Nowicki, który wraz z dziennikarką poprowadził dalszą część balu. Kuracjuszy oddali swój głos podczas wyboru „królowej i króla Sanatorium miłości”. Czekając na wynik, bohaterowie mogli wysłuchać występu Andrzeja Dąbrowskiego, który wykonał przebój: „Do zakochania jeden krok”.

Decyzją grupy tytuły „królowej i króla turnusu” przypadły: Iwonie i Józefowi. Doceniona przez kolegów z turnusu kuracjuszka nie kryła ekscytacji:

Marzenia się spełniają; moim marzeniem było zostanie królową tej edycji.

Król turnusu – Józef – także był bardzo poruszony takim werdyktem.

Czy ja jestem szczęśliwy? Mało powiedziane! Ja nie wiem, jak się do tego ustosunkować – wyznał, dodając już do kolegów:

Dziękuję wam za zaufanie, bo to znaczy, że mnie lubicie. Ja też was bardzo, bardzo lubię.

Koniec „Sanatorium miłości 5”. Uczestnicy w ostatnim odcinku

Przed pożegnaniem uczestnicy mogli zobaczyć jeszcze efekt wcześniejszej sesji foto. Później nadszedł czas pakowania i podsumowań.

Nie płaczemy; to był wspaniały turnus – wspaniały sezon, bo wy tacy jesteście – wyznała na peronie Marta Manowska, ściskając się z kuracjuszami.

Na zakończenie widzowie mogli wysłuchać wiersza napisanego przez Bożenę. W ten oto sposób piąty sezon „Sanatorium miłości” dobiegł końca. Będziecie tęsknić za programem?

Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca!

Polecamy