Płaczące dziecko na stacji benzynowej we Wrocławiu. Zaskakujący finał historii

Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego komendy miejskiej we Wrocławiu tankowali swój radiowóz na stacji benzynowej, kiedy nagle zobaczyli płaczące dziecko. Był to 11-letni chłopiec, który na dodatek nie mówił po polsku. Okazało się, że brał udział w wycieczce autokarowej. Pojazd odjechał ze stacji bez niego.
fot. Shutterstock

Płaczący 11-latek na stacji benzynowej

W ubiegłym tygodniu, w późnych godzinach wieczornych na stacji benzynowej przy drodze ekspresowej S8 we Wrocławiu, policjanci tankowali radiowóz. Zanim odjechali, ich uwagę przykuł płaczący chłopiec. Sytuacja była jednak trudna – dziecko nie mówiło po polsku, funkcjonariuszom było więc trudno dowiedzieć się, co dokładnie przydarzyło się chłopcu. Dzięki ustaleniom, w których pomógł zapis z kamer monitoringu, wszystko stało się jasne – 11-latek jechał autokarem z innymi turystami. Pojazd miał na stacji postój, odjechał jednak zanim dziecko zdążyło wrócić.

Policyjny pościg

Rozwiązanie tej sytuacji było jasne – trzeba było jak najszybciej dogonić autokar z wycieczką, aby chłopiec mógł wrócić do swoich bliskich. Policjanci ruszyli i w pewnym momencie udało im się złapać pojazd, który widzieli na kamerach monitoringu ze stacji benzynowej. 11-latek miał też przy sobie telefon z zapisanym numerem do jednego z opiekunów. Dzięki temu policjanci mogli ustalić z nim miejsce postojowe, na którym doszło do spotkania i przekazania zagubionego chłopca. Cała sytuacja była dla dziecka bardzo stresująca, na szczęście jednak finał akcji okazał się szczęśliwy na wszystkich, a to w dużej mierze dzięki szybkiej reakcji wrocławskich policjantów!

11-latek przejechał na rowerze 130 kilometrów do babci. Chciał się jej poskarżyć na mamę
Trudno uwierzyć w takie historie. 11-latek z Chin pokłócił się ze swoją mamą tak poważnie, że postanowił wsiąść na rower, pojechać do babci i się jej poskarżyć. Dzielił go jednak ogromny dystans. Chłopca znaleziono wycieńczonego na drodze w tunelu,...

Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca!

Polecamy