Złodziej ukradł rowery dzieciom z domu dziecka. Finał akcji wzrusza do łez [FOTO]

Historia, początkowo bulwersująca, okazała się mieć niezwykle wzruszający finał. Dom Dziecka Dla Małych Dzieci w Łodzi poinformował, że złodziej ukradł podopiecznym placówki rowery. Niemal natychmiast swoją pomoc zaoferowali internauci, a wśród nich... Marshall - Pies do zadań specjalnych!
fot. Facebook/Marshall - Pies do zadań specjalnych

Złodziej ukradł dzieciom rowery

19 maja w godzinach porannych, Dom Dziecka Dla Małych Dzieci w Łodzi opublikował na swojej facebookowej stronie smutną informację. Złodziej ukradł 5 dziecięcych rowerków należących do podopiecznych placówki. Miało to miejsce w nocy z 15 na 16 maja. Był to cios przede wszystkim dla dzieci, które – jak poinformowano we wpisie – bardzo lubiły i chętnie korzystały z tych rowerów:

Kochani, mamy bardzo smutną wiadomość.
W nocy z 15.05. na 16.05. okradziono nas. Ktoś ukradł dzieciom z domu dziecka przy ulicy Lnianej 9- pięć rowerków.
Dzieci bardzo lubiły swoje rowery. Były w bardzo dobrym stanie. Nigdy wcześniej nikt nie zrobił nam nic tak podłego.

Pod postem zawrzało. Internauci nie pozostawili suchej nitki na złodzieju, jednak ich uwaga skupiła się na czymś zupełnie innym. Mnóstwo osób zaoferowało, że zakupi lub odda dziecięcy rowerek. Przez moment działała nawet internetowa zbiórka. Na wieść o tej historii do akcji ruszył wolontariusz, znany w sieci jako Marshall – Pies do zadań specjalnych.

Dzieci otrzymały nowe rowerki

Sebastian Kozielski, bo tak naprawdę nazywa się wolontariusz, przemierza Polskę w przebraniu Marshalla, bohatera słynnej animacji "Psi patrol". Na jego wzór niesie pomoc tym, którzy jej potrzebują, w tym wypadku dzieciom. W komentarzu pod postem o kradzieży napisał, że rowerki dla dzieci są już kupione, a on sam jest w drodze. Następnego dnia na jego stronie pojawiło się zdjęcie – Marshall stoi w otoczeniu dzieci z Domu Dla Małych Dzieci w Łodzi, które przytulają go w podzięce za wspaniały prezent. Oprócz samych rowerów wolontariusz zakupił kilka drobnych upominków dla podopiecznych placówki. Sebastian Kozielski tak podsumował całą akcję:

700 kilometrów przejechanych, wiele godzin w podróży, poświęcony czas, ogrom energii, mnóstwo różnych emocji, pracy i znów nie będę oryginalny, napiszę - BYŁO WARTO!
Było warto, dla tych wszystkich uśmiechów, dla tej szczerej i nieskrępowanej dziecięcej radości. Już kiedy przyjechałem i wskoczyłem w strój, słyszałem głosy zza okna "Marshall! A ja Cię przytulę!", "Kiedy do nas przyjdziesz?", "Marshall kochamy Cię!". Wtedy całe zmęczenie mija i czekasz jedynie na spotkanie.
Była ogromna radość z rowerków, dużo uśmiechów na widok reszty prezentów, ale to wszystko z tymi dziećmi zostanie, więc skupiają się na swoim bohaterze z bajki, który jest tu i teraz tylko dla Nich.

Nie obyło się także bez podziękowań:

Dziękuję Wam wszystkim, że towarzyszyliście mi w tej kolejnej, niezwykłej przygodzie. Dziękuję wszystkim, którzy byli ze mną i wspierali na każdym kroku. Dziękuję za wsparcie Łodzian, którzy są bardzo dobrymi ludźmi!
Wypada mi na koniec napisać tylko kilka słów:
Do zobaczenia podczas kolejnych akcji!


Marshall – pies do zadań specjalnych

Sebastian Kozielski w stroju Marshalla, bohatera z "Psiego patrolu", organizuje wiele akcji skierowanych w stronę najmłodszych (w tym także tych z niepełnosprawnościami). Zakup skradzionych rowerów dla dzieci z domu dziecka to tylko jeden z wielu przykładów organizowanych przez wolontariusza akcji. Swoją działalność prowadzi już od ponad roku i w tym czasie odwiedzał szpitale, hospicja, przedszkola, ale także schroniska dla bezdomnych czy placówki zajmujące się pomaganiem zwierzętom. Ta pomoc jest możliwa dzięki wpłatom innych ludzi, którzy mogą wesprzeć działalność wolontariusza. Jeśli również chcecie dołożyć swoją cegiełkę do tego szlachetnego celu, internetową zbiórkę znajdziecie TUTAJ.

Starsza pani podała im szklankę wody. Chwilę później straciła oszczędności życia
Metoda "na wnuczka" czy "siostrzeńca" to nie jedyny sposób złodziei, by przywłaszczyć sobie oszczędności Polaków. Niedawno seniorka z gminy Wyszków została okradziona przez dwie kobiety. Złodziejki wykorzystały dobre serce...

Wybrane dla Ciebie

Zobacz także

Głośnik kultowej firmy za 9 zł? Dobrze słyszeliście, ale to oszustwo

Gorący temat

Żyje w Polsce i może mieć nawet 2 metry. Co robić, gdy spotkamy węża Eskulapa?
W Polsce występują cztery gatunki węży, łatwo zapamiętać wszystkie: żmija zygzakowata, zaskroniec zwyczajny, gniewosz plamisty i wąż Eskulapa. Ostatni z nich jako jedyny dusi swoje ofiary i może osiągnąć ponad dwa metry długości. Co robić, jeśli spotkamy go na spacerze?

Reklama

Najnowsze wpisy

Nie przegap

Reklama