Po raz ostatni publiczność MTV Video Music Awards mogła oglądać Britney występującą na scenie w 2007 roku – i niestety, jej ówczesnemu występowi daleko było do tych show, które księżniczka popu zwykła dawać w czasach swojej największej świetności.
Występ Britney podczas tegorocznej gali wręczenia nagród MTV był hucznie zapowiadany i miał być jej wielkim powrotem na Video Music Awards. 35-letnia piosenkarka w towarzystwie G-Eazy’ego wykonała na scenie swój najnowszy singiel „Make Me”. Księżniczka popu wykonała również w duecie z raperem jego przebój „Me, Myself & I”, śpiewając partie wokalne w oryginale wykonywane przez Bebe Rexhę.
Piosenkarka dała także perfekcyjny, dopracowany w każdym calu pokaz swoich umiejętności tanecznych. Oglądając jej występ można było poczuć się jak wtedy, gdy na listach przebojów królowały hity „I’m a Slave 4 U” czy „Toxic”, a Britney była niepodważalnie najjaśniejszą gwiazdą w muzycznym biznesie. Jak za starych, dobrych czasów nie zabrakło również playbacku…Ale chyba to można Britney wybaczyć!
Zobaczcie, jak wyglądał jej powrót na scenę VMA po dziewięcioletniej przerwie!
Czytaj dalej:
- Zdobył 5 Oscarów, w tym za najlepszy film. Gwiazda o mało nie ucierpiała na planie
- Pierwsze recenzje prequela „Igrzysk śmierci”. Krytycy zachwyceni rolą Josepha Zady
- Wbrew pozorom to nie „Szeregowiec Ryan”! Oto najlepszy film 1998 roku. „Niesamowicie wysoki poziom”
- Zdetronizował Bena Afflecka i stał się numerem 1! Ten film na faktach wywołuje ciarki
- Niewielu pamięta o tym filmie z 1958 roku! Przepowiedział tragiczny koniec legendarnej gwiazdy?