Celine Dion była gościem programu Ellen DeGeneres, która słynie ze swoich niesłychanych zdolności perswazyjnych… Ostatnio udało jej się namówić Britney Spears do ukradzenia torebki w centrum handlowym, a teraz – kanadyjską piosenkarkę do wystąpienia w hip-hopowym repertuarze. „Moja kariera właśnie się kończy” – powiedziała w trakcie programu. Czy rzeczywiście poszło jej tak źle?
48-letnia Kanadyjka wykonała m. in. przebój „Hot In Herre” Nelly’ego, a także zaprezentowała własną wersję – zarówno pod względem aranżacji, jak i warstwy tekstowej – utworu „Work Bitch” wspomnianej już wcześniej Britney Spears. Ponieważ damie nie wypada używać brzydkich słów, Dion zmieniła tekst piosenki wykonywanej w oryginale przez księżniczkę popu, by brzmiał bardziej przyzwoicie. „You better work… Better!” – zaśpiewała.
Jak piosenkarka poradziła sobie w tak nietypowym dla siebie repertuarze? Chyba jednak lepiej, niż sama to oceniła!
Czytaj dalej:
- Britney Spears aresztowana! Gwiazda pop jechała pod wpływem
- To już koniec kariery Britney Spears? Wokalistka sprzedała prawa do swojej muzyki
- Kiedyś były bliskimi przyjaciółkami. Paris Hilton nie kryje dziś podziwu dla Britney Spears
- Britney Spears wraca na scenę? Gwiazda planuje wspólne występy z synem
- Britney Spears kończy dziś 44 lata. Pamiętacie jej największe przeboje?