Co by nie mówić o Miley Cyrus, talentu wokalnego odmówić jej nie można. Udowadniała to już niejednokrotnie, występując w różnym repertuarze – teraz przyszedł czas na punk rocka. Na scenie festiwalu muzycznego iHeartRadio w Las Vegas miała okazję wystąpić u boku jednego z najważniejszych przedstawicieli tego gatunku, legendarnego Billy’ego Idola.
W trakcie pierwszego dnia festiwalu Idol wykonał na scenie swoje największe przeboje – poczynając od „Dancing With Myself”, przez „White Wedding”, po „Rebel Yell”. Podczas wykonania tego ostatniego na scenę zaprosił Miley Cyrus, która wraz z 61-letnim muzykiem zaserwowała publiczności odświeżoną, brawurową wersję hitu z 1983 roku.
Ciekawostka: ilość lat pomiędzy rokiem nagrania przeboju „Rebel Yell” a rokiem narodzin Miley Cyrus wynosi dokładnie tyle samo, ile razy 24-letnia piosenkarka użyła na scenie słowa „fuck” – czyli dziewięć.
Czytaj dalej:
- Zdobył 5 Oscarów, w tym za najlepszy film. Gwiazda o mało nie ucierpiała na planie
- Pierwsze recenzje prequela „Igrzysk śmierci”. Krytycy zachwyceni rolą Josepha Zady
- Wbrew pozorom to nie „Szeregowiec Ryan”! Oto najlepszy film 1998 roku. „Niesamowicie wysoki poziom”
- Zdetronizował Bena Afflecka i stał się numerem 1! Ten film na faktach wywołuje ciarki
- Niewielu pamięta o tym filmie z 1958 roku! Przepowiedział tragiczny koniec legendarnej gwiazdy?