Co by nie mówić o Miley Cyrus, talentu wokalnego odmówić jej nie można. Udowadniała to już niejednokrotnie, występując w różnym repertuarze – teraz przyszedł czas na punk rocka. Na scenie festiwalu muzycznego iHeartRadio w Las Vegas miała okazję wystąpić u boku jednego z najważniejszych przedstawicieli tego gatunku, legendarnego Billy’ego Idola.
W trakcie pierwszego dnia festiwalu Idol wykonał na scenie swoje największe przeboje – poczynając od „Dancing With Myself”, przez „White Wedding”, po „Rebel Yell”. Podczas wykonania tego ostatniego na scenę zaprosił Miley Cyrus, która wraz z 61-letnim muzykiem zaserwowała publiczności odświeżoną, brawurową wersję hitu z 1983 roku.
Ciekawostka: ilość lat pomiędzy rokiem nagrania przeboju „Rebel Yell” a rokiem narodzin Miley Cyrus wynosi dokładnie tyle samo, ile razy 24-letnia piosenkarka użyła na scenie słowa „fuck” – czyli dziewięć.
Czytaj dalej:
- Ten film jutro trafi do kin, ale twórcy muszą szykować się na pozew? Burza wokół nowej produkcji z Robertem Pattinsonem
- Zdobył aż 7 Oscarów, w tym za najlepszy film. „To absolutny majstersztyk”
- To będzie najchętniej oglądany polski tytuł dzisiejszego wieczoru. Polacy masowo włączą ten nowy hit
- Robert Pattinson zdradził, który film może oglądać bez końca. To kultowy horror z 1973 roku
- Dokładnie 48 lat temu premierę miał z najbardziej kontrowersyjnych filmów w historii kina! Nominowano go do sześciu Oscarów