Film „Kevin sam w domu” wciąż cieszy się w Polsce niesłabnącą popularnością i co roku gromadzi przed telewizorami kilkumilionową publiczność. W tę Wigilię obejrzało go aż 4,33 miliona Polaków.
Zastanawialiście się kiedyś, jak skończyłaby się wizyta włamywaczy w domu Kevina, gdyby cała historia nie była jedynie filmową fikcją? Nie zawsze to, co pokazane na ekranie, odzwierciedla przecież rzeczywistość. To, czy w prawdziwym życiu „mokrzy bandyci” mieliby szansę przeżyć wszystkie zasadzki przygotowane przez demonicznego 8-latka w filmie, sprawdził Jake Roper.
Na szczęście YouTuber nie miał zamiaru testować ich na samym sobie i w eksperymencie posłużył się manekinem. Inaczej zetknięcie z niektórymi pułapkami mogłoby skończyć się dla niego bardzo nieciekawie… Zobaczcie sami!
- Zrobili film o Borysewiczu na Netflixie i się zaczęło! Niewiarygodny skok popularności Lady Pank
- Lepszy niż „Bez twarzy” i „Świnia”. Ten thriller z lat 90. z Nicolasem Cage'em to prawdziwe arcydzieło
- Arnold Schwarzenegger wcielił się w Świętego Mikołaja! Po 30 latach wraca w wielkim stylu
- Właśnie wskoczył na 1. miejsce na Netflixie! Ten hiszpański thriller ogląda teraz cały świat
- 98% od krytyków i 93% od widzów! Ten film z Jackiem Nicholsonem ogłoszono najlepszym kryminałem w historii