Agnieszka Kaczorowska i Maciej Pela wzięli rozwód
Agnieszka Kaczorowska i Maciej Pela wzięli ślub w 2018 roku. Taneczna para doczekała się dwóch córek. Najpierw na świecie pojawiła się Emilia (w 2019 roku), a następnie aktorka znana m.in. z serialu „Klan” urodziła kolejną pociechę: Gabrielę (w 2021 roku).
Przez długi czas Agnieszka i Maciej uchodzili za zagrany duet w show-biznesie. Sytuacja między małżonkami uległa jednak pogorszeniu, a finalnie małżonkowie podjęli decyzję o zakończeniu relacji. Ich rozwód został sformalizowany w zeszłym roku i był szeroko komentowany w mediach. Sami zainteresowani dość oszczędnie wypowiadają się na temat rozstania, ale od czasu do czasu poruszają to zagadnienie w rozmowach z dziennikarzami. Tak było w przypadku wizyty Macieja Peli w „Pytaniu na śniadanie”. Tancerz oraz choreograf był gościem gospodarzy czwartkowego wydania.
Maciej Pela w „Pytaniu na śniadanie”
Beata Tadla i Robert El Gendy rozmawiali z Maciejem Pelą o trudnych przeżyciach w 2025 roku.
„To był trudny rok, to prawda, ale budujący i potrzebny. To był rok, który przyniósł mi coś, czego się w życiu nie spodziewałem: powrót do siebie” – przyznał gość „PnŚ”.
Robert El Gendy dopytywał o interpretację tego zagadnienia: „Co masz na myśli? Zrezygnowałeś z siebie na tyle lat?”. Tancerz i tato dwóch córek twierdząco odpowiedział na to pytanie, dodając:
„Tak, na rzecz rodziny. Nie straciłem rodziny (…), a rozwód nie oznacza odcięcia się od tego, co jest najpiękniejsze, czyli od dzieci. To jest po prostu jakiś etap, przez który trzeba przebrnąć. Miniony rok pokazał mi, że to jest największa wartość.”
Pela wprost przyznał, że zakończony etap w życiu prywatnym przyniósł wiele emocji, ale też „zmiany na lepsze”:
Mimo że to był trudny rok, w którym ten rozwód został sfinalizowany, to on był dla mnie totalną transformacją. Zacząłem naprawdę budować siebie na nowo, ale bazując na swoich możliwościach, które zostały uśpione na jakiś czas.
Co dziś robi Maciej Pela?
Tancerz tłumaczył, dlaczego teraz postanowił bardziej otworzyć się na nowe możliwości. Wspomniał o wcześniejszych wyborach:
„Ja wiedziałem te rzeczy o sobie, ale (…) to była kwestia wyborów, które podjęliśmy jako rodzina. Pewne rzeczy, które były moje, zostały odsunięte na bok i których nie mogłem realizować. Kiedy pojawiła się przestrzeń na to, żebym mógł to realizować, to jednocześnie z tym wydarzył się rozwód (…).”
Pela wyjaśnił także, dlaczego postanowił poruszać kwestię rozstania:
„Gdybym odsunął się w cień, to narracja na temat tego, co się wydarzyło, zostałaby poprowadzona przez jedną stronę. Widziałem, w którym to kierunku zmierza (…). Musiałem się postawić.”
W „wyjściu na prostą” choreografowi pomogła m.in. terapia. Dziś Maciej Pela chce pomagać osobom mierzącym się z podobnymi problemami. Wykorzystuje do tego Instagram, który stał się dla niego formą komunikacji z internautami. To właśnie tam informuje m.in. o zawodowych projektach, ale też sporo miejsca poświęca tematyce ojcostwa czy gotowania.
Śledzicie poczynania Peli w sieci?

