Mocna konkurencja dla Biedronki. Rekordowa liczba otwartych sklepów

Biedronka to jeden z najpopularniejszych marketów w Polsce. Wygląda jednak na to, że coraz bardziej zaczyna liczyć się polska sieć Dino. W ubiegłym roku gigant otworzył znacznie więcej sklepów niż jego zagraniczny konkurent.
Biedronkę goni polski gigant. Zaskakujący wzrost liczby sklepów, fot. Shutterstock

Ekspansja Dino nabiera tempa

W ciągu 2025 roku Dino otworzyło aż 345 nowych sklepów, co oznacza ponad dwukrotnie szybsze tempo rozwoju niż Biedronka, która w tym samym czasie powiększyła swoją sieć o 152 placówki. Na koniec grudnia 2025 r. liczba sklepów Dino wyniosła już 3033. Dla porównania, Biedronka przekroczyła próg trzech tysięcy sklepów pod koniec 2019 roku i od tamtej pory utrzymuje średnie tempo wzrostu na poziomie około 150 nowych sklepów rocznie.

Liczba sklepów – wyścig trwa

Jeszcze w 2010 roku różnica między obiema sieciami była ogromna – Dino miało zaledwie 111 sklepów, podczas gdy Biedronka wyprzedzała ją o ponad 1500 placówek. Obecnie dystans ten stopniał do 840 sklepów. Jeśli obecne tempo ekspansji obu sieci się utrzyma, Dino może zrównać się z Biedronką pod względem liczby sklepów już za nieco ponad cztery lata.

Nie tylko liczba, ale i powierzchnia

Choć Dino wyraźnie goni Biedronkę pod względem liczby marketów, pozostaje w tyle jeśli chodzi o łączną powierzchnię sprzedaży. Sklepy Dino są przeciętnie mniejsze – łączna powierzchnia sprzedaży tej sieci wynosi 1200,3 tys. mkw., podczas gdy Biedronka może pochwalić się 2788,8 tys. mkw. To pokazuje, że mimo imponującego tempa rozwoju, Dino pozostaje jeszcze w tyle w zakresie skali działalności.

Przychody – wciąż spora różnica

Dino, koncentrując się głównie na mniejszych miejscowościach, generuje niższe przychody na pojedynczy sklep niż Biedronka. W trzecim kwartale 2025 roku przychody Dino wyniosły 8,8 mld zł, co daje nieco ponad milion złotych miesięcznie na jeden sklep. Dla porównania, Biedronka osiąga przychody na poziomie 2,35 mln zł miesięcznie na sklep, czyli ponad dwukrotnie więcej.

Plany na przyszłość – Dino wchodzi do większych miast

Dino nie zamierza jednak zwalniać tempa. Sieć coraz odważniej wchodzi do większych miast, w tym do Warszawy, a rozbudowa zaplecza logistycznego pozwala na kolejne otwarcia. Spółka inwestuje również w nowe centra dystrybucyjne – każde z nich kosztuje 130-150 mln zł, a rocznie powstają dwa takie obiekty.

Źródło: businessinsider.com.pl

Czytaj dalej: