Mówią na nią „naturalny Ozempic”. Naukowcy zwracają uwagę na jedno

Trwa szał na berberynę, czyli związek roślinny od lat wykorzystywany w medycynie naturalnej. Zdobył on sławę jako „naturalny Ozempic”, którego działanie ma być bezpieczniejszą i bardziej dostępną alternatywą dla znanego leku na odchudzanie. Co na ten temat mówi nauka?
Mówią na nią „naturalny Ozempic”. Naukowcy zwracają uwagę na jedno, fot. Shutterstock

Naturalny Ozempic? Nauka studzi emocje

Popularność berberyny sprawiła, że często określa się ją mianem „naturalnego Ozempiku”. Jednak eksperci podkreślają, że nie jest to do końca trafne porównanie. Chociaż badania potwierdzają korzystny wpływ berberyny na poziom cukru i lipidów, nie działa ona tak spektakularnie, jak semaglutyd – substancja czynna leku Ozempic, który nie tylko reguluje poziom glukozy, ale także wspomaga intensywną utratę masy ciała.

Co więcej, berberyna nie została poddana tak rygorystycznym badaniom klinicznym jak leki na receptę. Suplementacja berberyną nie może więc zastąpić terapii lekami przeciwcukrzycowymi czy preparatami na odchudzanie.

Uwaga na skutki uboczne

Eksperci ostrzegają: choć berberyna dostępna jest bez recepty w aptekach i sklepach zielarskich (w formie tabletek, kapsułek, ekstraktów czy herbat), jej stosowanie nie jest całkowicie pozbawione ryzyka. Najczęściej pojawiają się dolegliwości ze strony układu pokarmowego, takie jak biegunki, bóle brzucha czy nudności. Osoby z chorobami przewlekłymi i przyjmujące leki powinny skonsultować suplementację berberyną z lekarzem.

Dostępność i zastosowanie

Preparaty z berberyną można kupić bez recepty, a oprócz suplementów diety, ekstrakty z berberysu znajdziemy także w kosmetykach o działaniu oczyszczającym. Mimo rosnącej popularności, warto pamiętać, że naturalny suplement nie jest cudownym środkiem na wszystkie dolegliwości.

Berberyna przyciąga uwagę jako „naturalny Ozempic”, ale jej działanie nie dorównuje skuteczności leków na receptę. Zanim sięgniemy po modny suplement, warto skonsultować się z lekarzem i pamiętać o możliwych skutkach ubocznych.

Źródło: rynekzdrowia.pl

Czytaj dalej: